Wcześniej Agnieszka była rewelacją turnieju w Nowym Jorku. W trzeciej rundzie nasza zawodniczka wyeliminowała jedną z faworytek Rosjankę Marię Szarapową. "To był świetny turniej. IV runda w wielkim szlemie to dobry wynik" - ocenił ojciec Agnieszki.

Jednak tata "Isi" nie jest zadowolony ze stylu porażki z Peer. "Agnieszka zagrała z Izraelką na 20 procent swoich możliwości. Właściwie to był jej najgorszy mecz w czasie całego pobytu w USA, licząc łącznie z turniejem w New Haven" - dodał senior Radwański.

Mimo porażki, Agnieszka i tak powinna być dumna ze swojego osignięcia. W końcu przebiła się do elity światowego tenisa. "Przecież nie można cały czas wygrywać" - zakończył pan Robert.