Wielkoszlemowy US Open dobiega końca. Dzisiaj wieczorem dowiemy się, kto będzie najlepszą tenisistką na kortach Flushing Meadows. A jest o co walczyć, bo za wygraną dostaje się 1,4 mln dolarów. Szansę na taką kasę mają Belgijka Justine Henin i Rosjanka Swietłana Kuzniecowa.
Obie zawodniczki grały wczoraj swoje mecze półfinałowe. Rozstawiona z numerem pierwszym Henin pokonała w dwóch setach - 7:6, 6:4 faworytkę gospodarzy Venus Williams. Belgijka w zeszłym roku też doszła do finału w Nowym Jorku, ale ostatecznie przegrała z Marią Szarapową. Teraz ma szansę na zrobienie jeszcze jednego kroku do przodu i zdobycie głównego trofeum.
Jej przeciwniczką będzie Kuzniecowa. Rosjanka wygrała ze swoją rodaczką, Anną Chakwetadze 3:6, 6:1, 6:1. Spotkanie miało bardzo dziwny przebieg. Wydawało się, że nic nie odbierze zwycięstwa Chakwetadze, która prowadziła 6:3, 1:0 i 40:0. Ale od tego momentu dominować zaczęła Kuzniecowa, która do końca pojedynku straciła tylko jednego gema.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|