Dziennik Gazeta Prawana logo

Piotr Giza powinien się przerzucić na rugby

30 listopada 2007, 01:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pomocnik Legii Warszawa Piotr Giza ma ostatnio ogromny problem z wcelowaniem w bramkę rywali. Gdy już wypracuje sobie dogodną sytuację do oddania strzału, zazwyczaj kopie piłkę wysoko ponad poprzeczką. Dla Gizy jest ratunek. Z taką grą powinien przekwalifikować się na zawodnika rugby, gdzie wysokie i mocne kopnięcia przynoszą drużynie punkty.

Tak się składa, że problem z obsadzeniem pozycji kopacza ma Janusz Urbanowicz, trener jednego z czołowych klubów ekstraklasy Rugby Club Lechii Gdańsk. Dla drużyny 10-krotnych mistrzów Polski Piotr Giza ze swoimi umiejętnościami mógłby się okazać sporym wzmocnieniem. "Chętnie zatrudniłbym na pozycji kopacza jakiegoś piłkarza" - przyznaje Janusz Urbanowicz.

"Oni z pewnością umieją dobrze kopać. Problem w tym, czy poradziliby sobie z grą w obronie. Większość piłkarzy często leży na boisku i <płacze> z powodu fauli. W naszej dyscyplinie takie zachowanie to wstyd" - tłumaczy w rozmowie z "Faktem".

Urbanowicz jest zdania, że kopnąć celnie z bliskiej odległości między słupy w rugby jest łatwiej niż trafić do piłkarskiej bramki z kilku metrów. "W końcu na piłkarskim boisku trzeba jeszcze pokonać bramkarza" - przekonuje trener RC Lechii.

Piotr Giza miałby więc spore szanse zahaczyć się na etat kopacza w gdańskiej drużynie. "Serdecznie zapraszam na trening każdego piłkarza, który chciałby spróbować swoich sił u nas" - apeluje Urbanowicz.

Problem tylko w tym, czy trener piłkarzy Legii Warszawa Jan Urban zgodziłby się dać szansę Gizie w innej dyscyplinie sportu. "Piotrek faktycznie sporo pudłuje, ale nie przestanę na niego stawiać. Mam mieć do niego pretensje tylko dlatego, że brakuje mu szczęścia pod bramką?" - broni swojego zawodnika Urban.

Szkoleniowiec warszawskiego klubu wylicza zalety pomocnika. "Widzę, że po zmarnowanej akcji szuka kolejnych okazji bramkowych i bierze ciężar gry na siebie. Jako były piłkarz wiem, że łatwo się schować za rywalem i unikać odpowiedzialności. Kibic może się na to nabrać, ale mnie nie da się tak łatwo oszukać" - mówi "Faktowi" Urban.

Piotr Giza może więc spać spokojnie. Jeśli nawet anielska cierpliwość trenera Urbana się kiedyś wyczerpie, piłkarz będzie mógł spróbować swoich sił jako kopacz drużyny rugby.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj