Dziennik Gazeta Prawana logo

Pazdan godnie zastąpi Sobolewskiego

17 grudnia 2007, 00:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Leo Beenhakker już znalazł następcę Radosława Sobolewskiego, który po meczu z Belgią zrezygnował z gry w reprezentacji. Piłkarz Górnika Zabrze Michał Pazdan w swoim debiucie w kadrze spisał się tak dobrze, że w sztabie szkoleniowym nikt nie tęskni już za "Sobolem" - donosi "Fakt".

Pazdan to prawdziwe odkrycie meczu z Bośnią. Jeden z dwóch najmłodszych zawodników, którzy byli na zgrupowaniu w Turcji, zagrał tak, jakby to wcale nie był jego pierwszy mecz w kadrze. "Powiem szczerze, że nie czułem żadnej tremy. Chciałem tylko wyjść na boisko i ograć Bośniaków. Wypadłem chyba całkiem nieźle" - mówił po meczu zawodnik Górnika.

Tego samego zdania był trener Leo Beenhakker, który w trakcie meczu po każdym zagraniu Pazdana z uznaniem kiwał głową. "Michał pokazał, że ma duże możliwości. Teraz tylko od niego zależy, jak będzie się rozwijał" - powiedział "Faktowi" asystent selekcjonera Bogusław Kaczmarek.

Pazdan rozbijał wszystkie ataki rywali, zanim ci zdążyli zbliżyć się do naszego pola karnego. Grał tak twardo, że po kilkunastu minutach spotkania Bośniacy zaczęli omijać go szerokim łukiem, byle tylko uniknąć starcia z młodym Polakiem. "Taki mam już styl gry. Nie ma dla mnie straconych piłek. Na boisku nie boję się nikogo i niczego. I chcę... zostać w kadrze na dłużej" - wyjaśnił bez ogródek piłkarz.

Mając za plecami takiego wojownika jak Pazdan, swobodnie mogli czuć się nasi zawodnicy, których zadaniem było atakowanie bramki rywali. Zwycięskiego gola strzelił Michał Goliński, który wykończył akcję Pawła Brożka i Tomasza Zahorskiego. "To na razie tylko mały kroczek w stronę kadry, którą Beenhakker zabierze na Euro 2008. Ale wierzę, że się w niej znajdę. Dlaczego nie udało się nam strzelić kolejnych goli? Trudno gra się z przeciwnikiem, którego zupełnie nie interesuje atakowanie, a skupia się na murowaniu własnej bramki" - mówił strzelec zwycięskiego gola.

"Kilku zawodników pokazało się z naprawdę dobrej strony. Udowodnili, że mogą grać na reprezentacyjnym poziomie. Chociażby z tego powodu warto było zrobić to zgrupowanie" - podsumował "Bobo" Kaczmarek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj