Choć mecz rozpocznie się dopiero o godzinie 18.15, to gra nerwów już trwa. Duńscy dziennikarze zostali wyproszeni przez służby porządkowe organizatorów mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych z hali w norweskim Stavanger podczas porannego środowego treningu reprezentacji Polski. Jak się okazało reporterzy robili notatki dla selekcjonera swojej drużyny.
Przedstawiciele duńskich mediów zostali dostrzeżeni, gdy szykowali notatki, z których mógł skorzystać trener Skandynawów, brązowych medalistów ME 2006 i MŚ 2007, Ulrik Wilbek - informuje PAP.
Duński szkoleniowiec spodziewa się wyrównanego meczu z Polską, przed którą czuje respekt. "Mamy jeden problem z Polakami - powiedział duńskim dziennikarzom Wilbek. - Są strasznie wysocy i bardzo wysoko skaczą, przez co niesamowicie rzucają z 12 metrów. Nie wiadomo co z tym zrobić".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl