Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia sam się zgłosił, by policja go zatrzymała

22 marca 2008, 00:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Włodzimierz M., pierwszoligowy sędzia z Piotrkowa Trybunalskiego, został zatrzymany we Wrocławiu przez policję. Arbiter sam przyjechał na komendę, ponieważ o tym, że jego nazwisko pojawia się w zarzutach "Fryzjera", mówiło się od kilku miesięcy - pisze "Fakt".

"To jednak zatrzymali go? A do mnie dzwonił, że jest we Wrocławiu, ale nie chcą go przyjąć i nie wiedzą, o co chodzi" - opowiada szef Kolegium Sędziów PZPN Sławomir Stempniewski.

Zatrzymanie arbitra z Piotrkowa ma związek z kończonym przez prokuraturę wątkiem, dotyczącym korupcji w Kujawiaku Włocławek. Śledczy zdobyli dowody, że M. przyjął pieniądze za trzecioligowy mecz Warta Poznań - Kujawiak (1:2).

Ich zdaniem, łapówka dla arbitra wynosiła 2 tysiące złotych. Włodzimierz M. dopiero od tego sezonu prowadził zawody pierwszej ligi. Znalazł się w gronie sześciu arbitrów, awansowanych z drugiej ligi z uwagi na braki kadrowe wśród sędziów ekstraklasy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj