Przygotowany był plan ataku na izraelskie instytucje lub przedstawicieli Izraela w Paryżu w dniach od 26 lipca do 11 sierpnia - powiedział Christen nadawcy France Info. Jak dodał, "sama izraelska drużyna nie była celem ataku". Żadnych szczegółów dotyczących operacji i działań służb nie ujawnił.
Tłem konflikt z Izraelem
Jak udało się ustalić France Info, pięć osób, w tym nieletni, zostało aresztowanych pod zarzutem udziału w trzech udaremnionych planach ataku na letnie igrzyska. Ich tłem miał być konflikt Izraela z Hamasem oraz wojna Rosji z Ukrainą.
Podejrzani, którzy są tymczasowo aresztowani, będą mieli postawione zarzuty związane z terroryzmem.
Terroryści planowali zaatakować bary i restauracje
Jak przypomniał Christen, podczas olimpiady i paralimpiady we Francji obowiązywał najwyższy alert bezpieczeństwa. Już w trakcie przygotowań do igrzysk minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin wielokrotnie ostrzegał, że istnieje poważne zagrożenia bezpieczeństwa ze strony ekstremistycznych grup islamskich, brutalnych aktywistów ekologicznych, innych skrajnie prawicowych grup oraz cyberataków z Rosji.
Już w maju funkcjonariusze Generalnej Dyrekcji Bezpieczeństwa Wewnętrznego aresztowali 18-letniego mężczyznę z Czeczenii pod zarzutem przygotowywania ataku na olimpijskie zawody piłkarskie, które odbyły się w Saint-Etienne. Planowano zaatakować bary i restauracje w pobliżu stadionu Geoffroy - wyjaśnił prokurator. Podejrzany jest oskarżony o planowanie "brutalnej akcji" w imieniu dżihadystycznej ideologii Państwa Islamskiego.
Groźby dżihadystów zdominowały udaremnione spiski, a 80 procent postępowań sądowych przeciwko podejrzanym obejmuje ekstremistyczną ideologię - podkreślił Christen. Państwo Islamskie nadal szerzy propagandę - dodał.
W 2024 roku policja przeszukała 936 domy
Prokurator poinformował, że zastosowane środki zapobiegawcze obejmowały wzmożone przeszukania domów i aresztowania przed rozpoczęciem igrzysk olimpijskich.
Dodał, że policja i służby bezpieczeństwa przeprowadzili w 2024 roku dotychczas 936 przeszukań domów, podczas gdy rok wcześniej było ich 153.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.