Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk: Wrócę z antypodów z pasem

19 listopada 2011, 12:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Wrócę z antypodów z pasem WBC" - zapowiada mistrz świata wagi junior ciężkiej, 30-letni Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. Za niewiele ponad tydzień, 30 listopada będzie boksował w Perth w obronie tytułu z Dannym Greenem. W sobotę Polak odlatuje do Australii.

PAP: Przed panem siódma walka mistrzowska o pasy najważniejszych federacji, ale nigdy nie bronił pan tytułu na zagranicznym ringu.

Krzysztof Włodarczyk: Najważniejsza jest forma sportowa, a o nią jestem spokojny. Przygotowałem się solidnie, aby wrócić z antypodów z pasem WBC. Nic nie stoi na przeszkodzie w zrealizowaniu celu.

PAP: Danny Green powiedział, że walkę obejrzy na żywo ok. 5,5 tysiąca kibiców. Rodaków zbyt wielu nie można się spodziewać.

K. W.: Nie ma dla mnie znaczenia, czy boksuję przy 5 czy 55 tysiącach. Z pewnością będzie ogromna wrzawa i "uaaa" po każdym zetknięciu z Greenem, lecz tym się nie przejmuję. Jadę pokazać dobry boks i wygrać.

PAP: Zabiera pan żonę do Australii?

K. W.: Tak, Małgosia przyleci cztery dni przed pojedynkiem, wraz z kilkorgiem przyjaciół. Oni będą mnie wspierać na trybunach. Zaś przy ringu jak zawsze będę mógł liczyć na trenera Fiodora Łapina, masażystę Janka Sobieraja i promotora Andrzeja Wasilewskiego.

PAP: Spędzi pan dziesięć dni w Perth. Bokserzy czasem narzekają, że strasznie dłuży im się czas przed zagranicznymi walkami.

K. W.: Fiodor Łapin ma rozplanowany każdy dzień, więc nie będę się nudził. W wolnym czasie zamierzam poczytać o motoryzacji, która jest moją pasją, oraz o nowinkach technicznych np. w elektronice.

PAP: Green przypomina stylowo któregoś z wcześniejszych pana rywali?

K. W.: Myślę, że nie. Danny jest twardym pięściarzem, który przyjmuje walkę, chętnie wdaje się w wymianę. Ale nie ma tak silnego ciosu jak Francisco Palacios. Portorykańczyk ma chyba jedno z najmocniejszych uderzeń w kategorii junior ciężkiej.

   PAP: Nigdy wcześniej pana przeciwnikowi nie pomagał Polak...

K. W.: Wiem, że Green sparował z Andrzejem Fonfarą, ale mnie to ani ziębi ani grzeje. Nawet byłem zdziwiony, ponieważ Andrzej boksuje inaczej niż ja, nie można go porównywać do mnie. Może Australijczyk liczył, że skoro jesteśmy z jednego kraju, to walczymy bardzo podobnie.

PAP: Strategia na walkę jest już ustalona?

K. W.: Zostały detale, ale nie chciałbym nic mówić. Kibice zobaczą wszystko w ringu.

PAP: To pan będzie agresorem, odważniejszy między linami? Parę miesięcy temu w Bydgoszczy w konfrontacji z Palaciosem tak nie było.

K. W.: Z pewnością chcę inaczej, lepiej zaprezentować się niż w hali Łuczniczka. Nie chciałbym też powtórzyć tego samego błędu, co z rewanżowej potyczki z Amerykaninem Steve'm Cunninghamem w 2007 roku. Nie wiem do dziś, dlaczego przegrałem, co się ze mną stało. Strata tytułu IBF była bolesna.

PAP: Green dwa razy przegrał z Marcusem Beyerem, mimo że w każdej walce miał przynajmniej raz Niemca na deskach. Widział pan te pojedynki?

K. W.: Oglądałem trzy inne, a o tych dwóch słyszałem. Odbyły się w kategorii junior półciężkiej, gdy Green ważył ponad 10 kg mniej. Zobaczymy, jak poradzi sobie w cruiserweight, ja będę bił mocniej od Beyera.

PAP: Australijczyk ma już 38 lat. Stać go na zaskakujący atak od pierwszego gongu?

K. W.: Zaatakował ostatnio Antonio Tarvera, a potem widzieliśmy, jak skończył. Przegrał z Amerykaninem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj