Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzysztof Głowacki nie chcę walczyć z Polakami

16 maja 2016, 10:37
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Głowacki obronił tytuł
Głowacki obronił tytuł/Newspix
Krzysztof Głowacki, który w drugiej obronie tytułu mistrza świata WBO w wadze junior ciężkiej zmierzy się z Ukraińcem Ołeksandrem Usykiem zdradził, że nie zamierza walczyć z polskimi pięściarzami. "Takie pojedynki nikomu nic nie dają" - wyjaśnił.

14 sierpnia 2015 roku Głowacki znokautował w Newark w 11. rundzie broniącego tytułu Marco Hucka i został mistrzem świata federacji WBO w kategorii junior ciężkiej. 16 kwietnia po raz pierwszy przyszło mu bronić pasa – pretendent Amerykanin Steve Cunningham wyraźnie przegrał w Nowym Jorku na punkty. Kolejnym zawodnikiem, który planuje zdetronizować Polaka, jest Ukrainiec Ołeksandr Usyk.

- przyznał.

Mieszkający w Wałczu pięściarz miał natomiast okazję spotkać się z uczniami klas integracyjnych Zespołu Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 2 w Gdańsku Jasieniu – doszło do niej w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 2.

- zapewnił.

Mistrz świata powoli zaczyna przygotowywać się do konfrontacji z Usykiem. - dodał.

„Główka” przekonuje, że zajęcia przed pojedynkiem z Ukraińcem różnić się trochę będą od przygotowań do wcześniejszych walk. Niespełna 30-letni pięściarz sam walczy co prawda z odwrotnej pozycji, ale tym razem przyjdzie mu zmierzyć się z mańkutem.

- stwierdził.

Czempion jest dobrej myśli przed drugą konfrontacją w obronie mistrzowskiego pasa, ale zdaje sobie sprawę, że Ukrainiec będzie wymagającym przeciwnikiem. Pretendent jest tylko pół roku młodszy, ale także siedem centymetrów od niego wyższy.

- powiedział.

Głowacki zapewnia, że w przyszłości nie zamierza krzyżować rękawic z rodakami, tylko całkowicie poświęcić się profesjonalnej karierze.

- zauważył.

W trakcie kariery amatorskiej Polak rywalizował co prawda w kategorii superciężkiej, czyli powyżej 91 kg, ale podkreśla, że większe apanaże nie skuszą go do przejścia w zawodowstwie do wagi ciężkiej.

- skomentował.

Niepokonany w 26 zawodowych walkach zawodnik mierzy 183 cm wzrostu i zdaje sobie sprawę z fizycznych braków. Z drugiej strony w kategorii ciężkiej zawodowców, czyli ponad 90,719 kg, znakomicie radził sobie niższy od niego o 5 cm Mike Tyson, którego podobiznę Polak wytatuował sobie na lewym ramieniu.

- zaznaczył Głowacki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj