Były mistrz świata wagi ciężki federacji WBA David Haye nie wróci, jak wcześniej zapowiadał, w tym roku na ring. 36-letni pięściarz w marcu przegrał przed czasem z Tonym Bellewem w brytyjskim hicie. Chciał rewanżu, ale doznał kontuzji, która wyklucza go z rywalizacji.
Haye w trakcie treningu kondycyjnego nabawił się urazu bicepsa. Walka była zaplanowana na 17 grudnia. Jak powiedział były mistrz świata (2009-11), dojdzie do niej 24 marca lub 5 maja.
W marcu Bellew pokonał Haye, który doznał drugiej porażki w karierze. Angielskie media pisały o kontuzji ścięgna Achillesa, jakiej doznał jeszcze przed walką. Uraz miał się pogłębić w trakcie potyczki. Jednak lekarze zalecili mu przejście na sportową emeryturę już w 2013 roku, po poważnej kontuzji barku. On się jednak nie poddał i postanowił wrócić na ring.
Celem Haye jest jednak pojedynek z innym rodakiem - mistrzem świata federacji IBF i WBA Anthonym Joshuą. Będzie on jednak możliwy dopiero po ewentualnej wygranej z Bellewem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|