Siergiej Radczenko obił w ringu Artura Szpilkę. Jednak sędziowie wydali skandaliczny werdykt i przyznali zwycięstwo Polakowi. Nasz bokser po walce twierdził, że arbitrzy nie pomylili się. Jednak po obejrzeniu walki na chłodno pięściarz zmienił zdanie.
Szpilka dwukrotnie był liczony. Radczenko bił mocno i celnie. Polski bokser był zupełnie bezradny. W opinii ekspertów i komentatorów zdecydowanie przegrał z Ukraińcem. Sędziowie z Austrii ogłosili go jednak zwycięzcą.
Szpilka początkowo twierdził, że werdykt jest sprawiedliwy, ale teraz zmienił zdanie. Wydał oświadczenie, w którym przyznał. że zwycięstwo mu się nie należało.
Obaj bokserzy domagają się rewanżu. Oby do niego doszło.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|