Były zawodowy mistrz Europy wagi junior ciężkiej w zeszłym roku zamienił boks zawodowy na olimpijski, aby wziąć udział w igrzyskach w Tokio. Masternak wystartował już nawet w olimpijskich kwalifikacjach w Londynie, ale zawody przerwano z powodu rozprzestrzeniającego się koronawirusa i nie wiadomo, kiedy zostaną dokończone. Igrzyska zostały przeniesione na przyszły rok, ale nikt nie może teraz dać gwarancji, że się odbędą w nowym terminie. To sprawiło, że Masternak postawił swoją przyszłość w boksie olimpijskim pod znakiem zapytania.
- wyjaśnił w rozmowie z PAP Masternak.
Jak dodał bokser, pojedynek podczas gali w Kielcach może dać mu odpowiedź na wiele nurtujących go teraz pytań o przyszłość.
- dopowiedział.
Radczenko jest doskonale znany polskim kibicom boksu, bo walczył wcześniej już z Krzysztofem Głowackim, Michałem Cieślakiem, Adamem Balskim, a także ostatnio z Arturem Szpilką. Wszystkie te walki przegrał, ale za każdym razem pozostawił po sobie dobre, a z tym ostatnim rywalem nawet bardzo dobre wrażenie.
- skomentował wrocławianin.
Gala „Suzuki Boxing Night II” w Kielcach to wspólna inicjatywa PZB i partnera Związku firmy Suzuki Motor Poland, która objęła systemem stypendialnym kadrowiczów. Tego dnia ma dojść także do walk m.in. Sandry Drabik z Angeliką Krysztoforską, Sandry Kruk z Kingą Szlachcic, Karoliny Koszewskiej z Elżbietą Wójcik, Bartosza Gołębiewskiego z Danielem Adamcem, Sebastiana Wiktorzaka z Mateuszem Goińskim czy Adama Kulika z Oskarem Safaryanem. Starcie Masternaka z Radczenką ma być pojedynkiem wieczoru.
- podsumował Masternak.