Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla Ewy Brodnickiej treningi o 4-5 rano nie będą żadnym problemem

25 września 2020, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ewa Brodnicka (z lewej)
<p>Ewa Brodnicka (z lewej)</p>/Shutterstock
Za kilka dni Ewa Brodnicka (Tymex Boxing Promotion) wylatuje na Florydę, gdzie będzie przygotowywać się do walki z Mikaelą Mayer. „W Vero Beach jest bardzo ciepło, ale treningi o 4-5 rano nie będą żadnym problemem” – powiedziała PAP mistrzyni świata WBO wagi super piórkowej.

Od ponad trzech lat do „Kleo” Brodnickiej (19-0, 2 KO) należy mistrzowski pas World Boxing Organization. Pojedynek z Mayer (13-0, 5 KO) będzie jej siódmym o tytuł jednej z największych federacji, ale pierwszym zagranicznym. Do tego starcia dojdzie w Las Vegas. Polska pięściarka, której karierę od początku prowadzi promotor Mariusz Grabowski, od niedawna współpracuje również z jednym z najbardziej wpływowych ludzi w tym sporcie Eddie Hearnem (Matchroom Boxing).

„Trenuję w Warszawie pod okiem Gusa Currena, w sobotę będę na gali Tymexu w Częstochowie, a w przyszłym tygodniu udaję się do Stanów Zjednoczonych. Do walki z Mayer pozostanie miesiąc, a więc to odpowiedni czas na aklimatyzację. W Vero Beach spędzimy około trzech tygodni, zaś na ostatnie 10 dni przeniesiemy się do Las Vegas. Przede mną najważniejsze pojedynki w karierze, najpierw z Mayer, a potem unifikacja pasów z Terri Harper (10-0-1, 5 KO) lub Natashą Jonas (9-1-1, 7 KO)” – stwierdziła Brodnicka.

W stołecznym klubie Landowski Boxing mistrzyni świata WBO trenuje z Currenem, dawnym szkoleniowcem Tomasz Adamka, oraz Leszkiem Pyrką. Sparuje z polskimi zawodniczkami oraz pięściarzem Legii Maciejem Jewdokinem.

„Na treningach mam możliwość toczenia 10-rundowych walk sparingowych z trzema rywalkami, które zmieniają się co kilka minut. Dla mnie to bardzo korzystne, ćwiczę konkretne akcje na bój mistrzowski w USA. Ciekawe sparingi czekają mnie także na Florydzie, gdzie być może spotkam się np. z Heather Hardy (22-1, 4 KO), byłą mistrzynią świata w niższej wadze piórkowej” – przyznała.

W Vero Beach temperatura dochodzi do 30 stopni Celsjusza, dlatego Brodnicką czekają nietypowe godziny treningów.

„Przyzwyczaiłam się do wyrzeczeń, zresztą w sporcie nie ma sukcesów za piękne oczy. Sale treningowe nie są klimatyzowane, więc trzeba będzie wcześnie wstawać. Treningi o 4-5 rano nie będą jednak żadnym problemem, podobnie jak o 22 czy 23. Takie zajęcia kształtują charakter, sprawiają, że z jeszcze większą determinacją dąży się do swoich celów. Zapisanie w historii światowego boksu kobiet to wielka sprawa” – podkreśliła pięściarka.

Do pojedynku Brodnicki z Mayer ma dojść na koniec października. Wcześniej pojawiały się informacje o walce w połowie listopada.

„Zawsze lepiej mieć tydzień więcej na przygotowania, niż o jeden dzień za mało. Koniec października to dobra data na kolejną wielką walkę mistrzowską. Z Gusem Currenem analizujemy ostatnie występy Mikaeli, ale szkoleniowiec zachęca mnie do oglądania także walk dawnych mistrzów, np. legendarnych Raya Sugara Leonarda z Roberto Duranem z 1980 roku. Gus po prostu uważa, że kiedyś byli lepsi bokserzy i warto uczyć się nawet z takich archiwalnych materiałów” – zaznaczyła Brodnicka.

Mayer to była brązowa medalistka amatorskich MŚ i ćwierćfinalistka igrzysk w Rio de Janeiro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj