Dziennik Gazeta Prawana logo

Najlepsza sportsmenka Chorwacji trenuje w... schronie atomowym

30 grudnia 2020, 13:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barbara Matic (z lewej)
<p>Barbara Matic (z lewej)</p>/shutterstock
Wybrana najlepszym chorwackim sportowcem 2020 roku judoczka Barbara Matic przyznała, że na co dzień trenuje w schronie atomowym szkoły podstawowej, stąd przydomek „atomowa zawodniczka“. W ostatnim czasie została też magistrem elektrotechniki.

Po latach dominacji alpejki Janicy Kostelic i dyskobolki Sandry Perkovic (po osiem zwycięstw) oraz skoczkini wzwyż Blanki Vlasic (sześć) i tenisistki Ivy Majoli (cztery), tym razem w plebiscycie gazety „Sportke Novosti“ zwyciężyła 26-letnia Matic.

Z powodu koronawirusa sezon judo został praktycznie stracony, odbyły się tylko zawody Grand Slam w Budapeszcie i mistrzostwa Europy w Pradze. W prestiżowym turnieju na Węgrzech Matic pokonała pięć rywalek, w trzy medalistki ubiegłorocznych mistrzostw świata i zajęła pierwsze miejsce w wadze 70 kg. Dzięki temu sukcesowi triumfowała w ankiecie na najlepszego sportowca w Chorwacji.

„Nie spodziewałam się zwycięstwa w plebiscycie, a co do treningów w czasie pandemii nie mogę narzekać. Podczas pierwszej blokady ćwiczyłam w domu rodziców. Sprzęt wypożyczyłam z klubu, a do tego miałam czas wyleczyć kontuzję, napisałam i obroniłam pracę magisterską na Wydziale Elektrotechniki, Budowy Maszyn i Statków. Później zajęłam się tylko i wyłącznie judo“ – przyznała zawodniczka ze Splitu.

Zapytana w miejscowych mediach, jak ma wyglądać jej najbliższa przyszłość, nie miała wątpliwości: „Mogłabym pracować w elektrowniach, na farmach wiatrowych czy w firmach związanych z odnawialnymi źródłami energii, ale oczywiście obecnie najważniejszy jest sport. Skoro pokonałam znakomite przeciwniczki w Budapeszcie, to mogę wygrać także w igrzyskach w Tokio. Kategoria do 70 kg jest niesamowicie wyrównana, nie ma zdecydowanej faworytki“ – stwierdziła Matic.

Utytułowana judoczka dodała, że trenuje od dawna w schronie atomowym, chociaż kiedyś miała problemy z astmą i oskrzelami. „Ćwiczyliśmy przez pewien czas na zakurzonych, starych matach, co sprawiało, że wracały dawne kłopoty ze zdrowiem, ale potem przenieśliśmy się do innego schronu i zakupiliśmy nowe maty. Francuzi czy Japończycy mają nieporównywalnie lepsze warunki, ale radzimy sobie” – zakończyła podopieczna trenerów Slavko i Vladimir Preradoviców.

Bardzo dobrą judoczką była także siostra Barbary Matic, 24-letnia Brigita, ale po wyjściu za mąż i urodzeniu dziecka nie zdołała wrócić do najwyższej formy. Nie mogła liczyć na stypendium sportowe, dlatego Matic-Ljuba (kat. 78 kg) zajęła się pracą i rodziną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: judo
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj