Na coś takiego wielu, by się nie zdecydowało. Łukasz Mejza wykazał się odwagą i wyzwał na pojedynek Artura Szpilkę. Nie chodzi jednak o zwykłe "mordo bicie". Niezrzeszony poseł i bokser mieliby skrzyżować rękawice w szczytnym celu.
- napisał Mejza na Twitterze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|