Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica kibicował AC Milan w finale Ligi Mistrzów

13 października 2007, 15:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szykujący się w Monte Carlo do niedzielnej Grand Prix Monako Robert Kubica zrobił sobie wczoraj wolny wieczór. Kierowca Formuły 1 spędził go przed telewizorem, dopingując piłkarzy Milanu grających w finale Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Kibicował włoskiej drużynie.

"Gdyby Jerzy Dudek stał w bramce Liverpoolu, to może kibicowałbym Anglikom. Tym razem postawiłem jednak na Milan. Długo mieszkałem koło Mediolanu" - mówił w rozmowie z "Faktem" Kubica.

Większość kierowców chce wygrać wyścig w Monako, bo według nich jest najważniejszy, najbardziej prestiżowy.
Ani miejsce, ani wyścig nie są dla mnie specjalne. Za zwycięstwo dostaje się 10 punktów, tyle samo, ile na każdym innym torze.

Nie obawia się pan, że najmniejszy błąd na ulicach Monako oznacza rozbicie bolidu?
Tu po prostu cały czas trzeba być skoncentrowanym, bo ściany i bandy są naprawdę blisko. Trudno utrzymywać rytm, a jednocześnie nie podejmować zbytniego ryzyka. Im większe ryzyko, tym łatwiej zrobić błąd. A tutaj błąd oznacza koniec wyścigu. Ale jestem spokojny, poradzę sobie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj