Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica: Przeszedłem testy, ale nie pojadę

13 października 2007, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbyt mało czasu upłynęło od wypadku - tak orzekli lekarze i zabronili Robertowi Kubicy startu w niedzielnym wyścigu . "Muszę się z tym pogodzić. Kontrolę przeszedłem bez problemu, ale miało to znaczenie drugorzędne. Decyzja lekarzy jest podyktowana obawą o moje zdrowie. Gdyby coś się stało w Indianapolis, to oni mieliby problemy" - mówi nasz kierowca.
"Czy zostaję na weekend w Indianapolis? Nie, wracam do domu. Jestem zawiedziony. Nie mogę pojechać w wyścigu, a przecież czuję się świetnie" - żali się Robert Kubica.

Polski kierowca w trakcie badań medycznych miał m.in w ciągu pięciu sekund wyskoczyć z bolidu. Dodatkowo rozmawiał z lekarzami i miał być testowany pod kątem szybkości reakcji, logicznego myślenia, a także koordynacji ruchowej. "Nie miałem z tym problemów" - opowiada "Rzeczpospolitej" Polak. Jednak lekarze uznali, że od wypadku minęło zbyt mało czasu, by nasz kierowca mógł w niedzielę znów pojawić się na torze. Lekarze obawiają się o jego zdrowie i uznali, że lepiej będzie, jak odpocznie od ścigania.

Kubica pojedzie teraz do Francji, gdzie przejdzie szczegółowe badania. Tam też będzie czekał na kolejny wyścig Formuły 1 - Grand Prix Francji odbędzie się 1 lipca na torze Magny-Cours.

Pech Kubicy to życiowa szansa dla Sebastiana Vettela. To będzie debiut młodego Niemca w wyścigach Formuły 1. Do tej pory Vettel jeździł jedynie w sesjach treningowych. Kilka raz wypadł w nich naprawdę znakomicie, kiedy więc szefowie BMW dowiedzieli się, że Kubica nie może pojechać w USA, nie wahali się, na kogo postawić. Z dwójki Timo Glock - Sebastian Vettel postawili na tego drugiego.

Start w Grand Prix USA będzie wielkim przeżyciem dla Vettela. Zadebiutuje wśród najlepszych kierowców świata. Niemiec już dziś weźmie udział w treningach. "Oczywiście, że bardzo się cieszę z debiutu. Bardzo żałuję jednak, że dochodzi do niego w takich okolicznościach. To nic miłego, gdy twój kolega z zespołu nie może jechać, bo miał wypadek" - powiedział Vettel.

Niemiec nie zna toru w Indianapolis, ale wierzy, że da sobie radę podczas GP. "Przede mną dwie sesje treningowe i mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Na taką sytuację, że będę musiał nagle zastąpić kolegę z zespołu, musiałem być zawsze przygotowany. I jestem gotowy" - zapewnia Vettel.

Szefowie teamu Kubicy nie są źli na lekarzy, że nie pozwolili Polakowi pojechać w niedzielnym wyścigu. "Szanujemy decyzję FIA. Byliśmy przygotowani na taką ewentualność. Sebastian dostanie nasze pełne wsparcie i mam nadzieję, że to będzie dla nas kolejny dobry wyścig" - powiedział dyrektor sportowy BMW Mario Theissen.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj