FIM poinformował, że turnieje eliminacyjne 23 maja w Glasgow, Lamothe Landerron we Francji, włoskim Terenzano oraz 1 czerwca w niemieckim Abensbergu zostały odwołane i nie zostaną przeniesione na inny termin. W kalendarzu pozostał jeszcze zaplanowany na 11 lipca w słowackiej Zarnovicy finał eliminacji Grand Prix Challenge, ale na razie nie podano, kto miałby w nim prawo wystąpić.

Reklama

Sam cykl Grand Prix także przeżywa trudne chwile. Inauguracyjny turniej miał się odbyć 16 maja w Warszawie, ale już wcześniej został przeniesiony na 8 sierpnia. Lada chwila można się spodziewać odwołania także drugiej rundy, zaplanowanej na 30 maja w niemieckim Teterowie. Trudno bowiem sobie wyobrazić, aby organizatorzy zdecydowali się na zawody bez kibiców, a wiadomo już, że w tym terminie nie będą mogli oni zasiąść na trybunach w Niemczech.

W sumie w tym sezonie w kalendarzu znalazło się 10 turniejów GP, w tym 1 sierpnia we Wrocławiu i 3 października finałowy w Toruniu. Organizatorzy zawodów mają spory kłopot, ponieważ z powodów pogodowych trudno je przenieść na późną jesień, co nie jest problemem np. w przypadku piłki nożnej. Turnieje bez widzów na stadionach oznaczałyby natomiast poważne straty finansowe.

Pandemia wymusiła także inne korekty w światowym kalendarzu. Zmieniono m.in. terminarz Speedeway of Nations, który dwa lata temu lat temu zastąpił Drużynowy Puchar Świata. Pierwotnie półfinały miały się odbyć 25 kwietnia w niemieckim Landshut i 2 maja w Dyneburgu (Daugavpils), a dwudniowy finał 8 i 9 maja w Manchesterze. Obecnie oba półfinały zaplanowano na 25 i 26 września na Łotwie, natomiast finał w Anglii przeniesiono na 24 i 25 października.

Wiadomo już także, że 30 maja nie odbędzie się w Pardubicach turniej eliminacyjny drużynowych MŚ juniorów (został przeniesiony na sierpień), natomiast bez zmian pozostał termin finału - 22 sierpnia w Outrup w Danii. Na razie nie zmieniono kalendarza rund indywidualnych MŚJ.

Atak koronawirusa zmusił do zmian organizatorów uważanej za najsilniejszą na świecie polskiej ekstraligi. Rozgrywki miały ruszyć 3 kwietnia, ale odwołano już trzy pierwsze kolejki. Czwartą zaplanowano na początek maja, ale i ten termin jest wątpliwy. Żużlowcy nie mieli jeszcze okazji wyjechać na tory, a bez odpowiedniego przygotowania nie da się rozpocząć sezonu.