Szwedzka federacja sportów motorowych SVEMO podkreśliła, że w obecnej, trudnej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa nie ukarze klubu z Eskilstuny za taką decyzję.

Reklama

Wiceprezes SVEMO Per Westling powiedział na antenie szwedzkiej telewizji SVT, że nie można się tak sobie wycofywać z rozgrywek, ale tegoroczna sytuacja jest specyficzna. "Mamy do czynienia z rodzajem dżumy i cholery, więc klub nie poniesie konsekwencji" - zaznaczył.

Pomimo że Smedarna jak wszystkie kluby Eliteserien otrzymała 60 tysięcy euro w ramach pakietu pomocowego od rządu, jego prezes Tobias Spangberg wyjaśnił, że bez wpływów z biletów, które stanowią 50 procent dochodów klubu, nie stać go na uczestnictwo w tegorocznym sezonie ligowym. "Innej możliwości niż wycofanie się z tegorocznej walki o mistrzostwo kraju po prostu nie widzimy” - oświadczył.

Obecnie imprezy sportowe w Szwecji mogą odbywać się z udziałem maksymalnie 50 osób na trybunach.