To był fantastyczny wieczór dla Bartosza Zmarzlika. Polak dominował przez całe zawody i ostatecznie żużlowa Grand Prix w Gorzowie zakończyła się jego sukcesem. Do nietypowej sytuacji doszło po biegu finałowym. Zmarzlik i Jason Doyle tak sobie gratulowali, że... Polak zapoznał się z nawierzchnią gorzowskiego toru.
Bartosz Zmarzlik wygrał trzecią eliminację żużlowej Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim. Na drugim stopniu podium stanął Australijczyk Jason Doyle, trzeci był Szwed Fredrik Lindgren. W finale pojechał też Leon Madsen z Danii.
Tuż po minięciu linii mety Bartosz Zmarzlik i Jason Doyle tak sobie gratulowali, że Polak upadł na tor. Na szczęście aktualnemu mistrzowi świata nic się nie stało. A na stadionie Stali Gorzów feta na część zwycięzcy trwała w najlepsze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|