Krzysztof Hołowczyc nie będzie dobrze wspominał startu w tegorocznym Rajdzie Italian Baja. Polski kierowca na trasie miał wypadek, w efekcie którego jego auto dachowało.
Samochód uległ uszkodzeniu, a nasza załoga oddaliła się od podium. Najważniejsze jednak, że ani kierowca, ani jego pilot nie odnieśli żadnych obrażeń.
Hołowczyc całą sytuację opisał na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: Krzysztof Hołowczyc
Zobacz
|