Dumoulin znalazł się w trudnej sytuacji na pierwszym z pięciu podjazdów tego etapu, który peleton rozpoczął z prędkością 43 km/h. Zawodnik od kilku dni zmagał się z bólem pleców i ostatecznie zrezygnował z dalszej rywalizacji.
Holender w klasyfikacji generalnej zajmował 31. miejsce, ze stratą ponad 19 minut do lidera, Hiszpana Juana Pedro Lopeza. 31-letni kolarz ekipy Jumbo zajął trzecie miejsce w jeździe na czas na Węgrzech podczas drugiego etapu. Ale kolejne dni wyścigu wskazywały, że w tym roku nie odegra poważniejszej roli.
Od czasu Tour de France 2018, który ukończył na drugim miejscu po wygraniu jazdy na czas w przedostatni etapie, Dumoulin ma na swoim koncie tylko jeden sukces w zawodowym peletonie - jazdę na czas mistrzostw Holandii w zeszłym roku.
Holender w dorobku ma także srebrny medal olimpijski w jeździe na czas wywalczony w Tokio. Podobny osiągnięcie zanotował w roku 2016 w Rio de Janeiro.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.