23-letni Sochan, który roczną, ale według mediów w USA niegwarantowaną umowę z Blazers podpisał 1 sierpnia ((miał 15. pod względem wysokości kontrakt na kwotę 2,449,421 dolarów), został zwolniony kilka godzin po ostatnim sparingu na wyjeździe z Golden State Warriors, przegranym 118:128 (w siedem minut zdobył sześć punktów, trafiając obydwa rzuty a trzy, miał też trzy zbiórki asystę, blok i stratę). Zagrał we wszystkich czterech meczach towarzyskich, będąc w jednym z nich najlepiej zbierającym spotkania - osiem zbiórek. W pierwszym w dziewięć minut zdobył 10 punktów.
Sochan w ubiegłym sezonie zdobył mistrzostwo NBA
Karierę w NBA rozpoczął przed czterema laty w San Antonio Spurs, gdzie trafił wybrany w drafcie przez San Antonio Spurs z numerem dziewiątym i podpisał czteroletni kontrakt. Pierwsze lata występów były udane, jednak jesienią 2025 władze Spurs nie zdecydowały się na przedłużenie kontraktu, co oznaczało, że brały pod uwagę możliwość wytransferowania Polaka w trakcie rozgrywek.
I tak się stało. 12 lutego 2026 r. został oddany do New York Knicks. Z Nowojorczykami sięgnął po tytuł, ale rzadko pojawiał się na boisku i jego wkład w mistrzostwo NBA był skromny.
Ostatecznie w trakcie minionego sezonu, trafił do New York Knicks, z którymi zdobył mistrzowski tytuł, po wygranej w finale właśnie ze Spurs. Reprezentant Polski w poprzednim sezonie wystąpił w 28 z 54 meczów zespołu z Teksasu (średnio 13 minut i 4,1 pkt), zaś w barwach Knicks 16 meczów spotkań rundy zasadniczej (średnio 2,8 pkt i 2,1 zb). oraz ośmiu w fazie play off (w tym trzech w finale, łącznie 26 minut i średnio 2,5 pkt). W całej karierze w amerykańsko-kanadyjskiej lidze w 228 spotkaniach uzyskiwał średnio 9,9 pkt, 5,4 zbiórek i 2,5 asysty.
Sochan czwartym Polakiem w NBA
Przed nim tylko trzech Polaków grało w NBA. Byli to Cezary Trybański, Maciej Lampe i Marcin Gortat, który z 892 występami jest wśród nich rekordzistą.
Sezon zasadniczy NBA rusza we wtorek 20 października. Trail Blazers zainaugurują go w nocy ze środy na czwartek spotkaniem u siebie z Phoenix Suns.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
