Dziennik Gazeta Prawana logo

LeBron James pobił kolejny rekord

4 lutego 2009, 11:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Najlepszy zespół Konferencji Wschodniej, lider Central Division ligi koszykarzy NBA Cleveland Cavaliers wygrał we własnej hali 23. mecz z rzędu. Tym razem pokonał Toronto Raptors 101:83. Bohaterem spotkania był lider gospodarzy LeBron James. Rzucił 33 punkty i został najmłodszym zawodnikiem w historii NBA, który przekroczył granicę 12 tysięcy punktów - 25 lat i 35 dni.

Poprzedni rekord należał do gwiazdy Los Angeles Lakers Kobe Bryanta, który gdy tego dokonał miał 25 lat i 220 dni.

W meczu padł także inny rekord. Cavaliers (38 wygranych i 9 porażek) poprawili klubowe osiągnięcie z sezonu 1988/1989 - wygrali we własnej hali po raz 23. z rzędu. Główny udział w tym sukcesie oprócz LeBrona Jamesa mieli Daniel Gibson - 18 punktów i Mo Williams - 16. Wśród pokonanych, którzy z bilansem 19-31 zajmują ostatnie miejsce w Atlantic Division wyróżnili się Chris Bosh - 29 pkt oraz Jermaine O'Neal - 20.

Ray Allen rzutem za trzy punkty wykonanym na 0,5 sekundy przed końcową syreną zapewnił zwycięstwo korzykarzom Boston Celtics w wyjazdowym meczu nad Philadelphia 76ers 100:99. Seria wygranych "Celtów" wydłużona została do dwunastu spotkań. Najcelniej wśród gości rzucali: Paul Pierce (29), Ray Allen (23) i Glen Davis (12), natomiast w szeregach "Szóstek" Andre Iguodala (22) i Andre Miller (21).

Houston Rockets przerwali u siebie serię trzech wygranych Chicago Bulls, zwyciężając 107:100. Dobry mecz w zespole "Byków" rozegrał Luol Deng. 28 punktów to jego rekord sezonu. Najwięcej punktów dla gospodarzy, którzy zaliczyli szóste zwycięstwo z rzędu i jedenaste w ostatnich dwunastu meczach z "Bykami" zdobył Yao Ming (28), natomiast Luis Scola 13. Scola ustanowił rekord życiowy mając 18 zbiorek.

Czołowy zawodnik New Jersey Nets Vince Carter popisał się w wygranym meczu w East Rutherford z Milwaukee Bucks 99:85 piątym w karierze triple-double (15 punktów, 12 asyst i 10 zbiórek). Trzy z nich zaliczył w szeregach Nets. Najcelniej wśród gości rzucał Richard Jefferson (27), który przez siedem sezonów grał w zespole Nets.

W Denver spotkali się liderzy dywizji Nuggets (Northeast) oraz San Antonio Spurs (Southwest). Lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali z "Ostrogami" - osłabionymi brakiem Tima Duncana, Tony'ego Parkera i Manu Ginobiliego - 104:96. Zawodnikiem numer jeden wśród gospodarzy z 35 punktami był Carmelo Anthony. Nuggets mają na koncie 32 wygrane w 48 meczach, a Spurs legitymują się bilansem 33-15.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj