Wisła Can-Pak Kraków - BLMA Montpellier 66:58 (17:21, 13:8, 16:13, 20:16)

Reklama

Punkty:

Wisła Can-Pack: Nicole Powell 17, Anke De Mondt 10, Milka Bjelica 9, Ana Dabovic 9, Petra Ujhelyi 9, Erin Phillips 8, Katarzyna Krężel 2, Paulina Pawlak 2, Joanna Czarnecka 0.

BLMA Montpellier: Stephany Skrba 14, Kristen Mann 13, Fatimatou Sacko 9, Edwige Lawson 6, Gaelle Skrela 6, Virginie Bremont 6, Ana Lelas 4, Sandra Dijon 0.

W środowym spotkaniu zmierzyły się drużyny, które do tej pory nie poczuły goryczy porażki w obecnych rozgrywkach Euroligi.

Lepiej rozpoczęły to spotkanie koszykarki BLMA Montpellier, a kluczem do ich sukcesu w pierwszej kwarcie były rzutu z dystansu (w tym dwie "trójki" Kristen Mann). Co prawda w 3 min było 4:3, ale dwie minuty później krakowianki przegrywały 4:10.

Przez ponad 5 minut drugiej kwarty Francuzki ani razu nie trafiły do kosza. Niemoc ich przełamała dopiero Kristien Mann. W efekcie Wisła, która też nie zachwycała w ofensywie, w 15 min objęła prowadzenie (23:21). W 17 min po "trójce" Nicole Powell było 30:23. Jeszcze przed przerwą BLMA Montpellier prawie zupełnie zniwelował tę stratę (po 20 min było 30:29), aby w 22 min znow wyjść na prowadznie (32:31).

Chociaż później Wisła prowadziła dziewięcioma (42:33 w 26 min) i siedmioma punktami (51:44 w 32 min), to w połowie ostatniej odsłony na tablicy świetlnej widniał wynik 53:52. Po chwili Stephany Skrba rzuciła celnie za dwa (52:54), ale był to już "łabędzi śpiew" BLMA Montpellier.

Reklama

Jak zwrócili uwagę obecni na meczu dziennikarze z Francji, była to pierwsza porażka BLMA od kwietnia (zarówno w rozgrywkach pucharowych, jak i ligowych).

Wiślaczki mecz rozpoczęły piątką: A. De Mondt, M. Bjelica, P. Pawlak, E. Phillips, P. Ujhelyi, zaś Francuzki: E. Lawson, K. Mann, A. Lelas, G. Skerla, S. Skrba.

Następny mecz "Biała Gwiazda" rozegra na wyjeździe 2 listopada listopada. Jej przeciwnikiem będzie zespół Frisco Brno.