Tym samym Trefl zyskał przewagę nad najpoważniejszym rywalem do pierwszego miejsca w tabeli po pierwszym etapie Tauron Basket Ligi.

Reklama

Na 141 sekund przed końcem meczu był remis 81:81. Ostatnie słowo należało jednak do Trefla i jednego z najbardziej utalentowanych młodych koszykarzy PLK Adama Waczyńskiego. 22-latek zdobył punkty po indywidualnej akcji i ekipa z Sopotu prowadziła 87:86 na 11 sekund przed końcową syreną. W ostatniej akcji gospodarzy spudłował spod kosza amerykański rozgrywający Ronald Moore, a odbita od obręczy piłka trafiła w ręce sopockiego zawodnika.

Najwięcej punktów dla Trefla zdobył były koszykarz PGE Amerykanin John Turek, który uzyskał double-double - 22 punkty i 10 zbiórek.

W niedzielę w spotkaniach zespołów walczących o miejsce w pierwszej piątce, które gwarantuje nie tylko udział w drugiej fazie meczów grupowych w górnej szóstce, ale i udział w play off, nie brakowało emocji.

AZS Koszalin pod wodzą trenera Andreja Urlepa przegrał na własnym parkiecie po dogrywce z Anwilem Włocławek 79:80. Słoweński szkoleniowiec doprowadził włocławian do jedynego w historii mistrzostwa Polski w 2003 r. Porażka oznacza, że akademicy mają niewielkie szanse na miejsce w pierwszej piątce po I etapie Tauron Basket Ligi. Największy udział w sukcesie ekipy z Kujaw miał Corsley Edwards - uzyskał double-double - 15 pkt i 12 zbiórek. Taki sam dorobek punktowy zanotował w barwach Anwilu Bartłomiej Wołoszyn.

Zastal Zielona Góra pokonał we własnej hali wicelidera tabeli Energę Czarnych Słupsk 79:75. Najwięcej punktów dla gospodarzy uzyskał Piotr Stelmach - 20. Było to piąte zwycięstwo Zastalu w sześciu ostatnich meczach, czyli od czasu objęcia drużyny przez Słoweńca Mihailo Uvalina.