Dziennik Gazeta Prawana logo

Gortat poprowadził biało-czerwonych do zwycięstwa

19 sierpnia 2012, 08:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Gortat
Marcin Gortat/Newspix
Polska pokonała we Fryburgu Szwajcarię 80:66 (23:19, 17:13, 21:12, 19:22) w swoim drugim meczu eliminacji mistrzostw Europy koszykarzy. Było to pierwsze zwycięstwo biało-czerwonych w grupie E. Na inaugurację przegrali z Belgami 57:64.

Polacy zrehabilitowali się za porażkę w pierwszym spotkaniu grupowym z Belgami i nie pozostawili we Fryburgu złudzeń Szwajcarom, choć po raz kolejny przegrali walkę pod tablicami (24:33). Liderami byli Marcin Gortat i Łukasz Koszarek. Środkowy Phoenix Suns osiągnął double-double - miał 17 pkt i 11 zbiórek. Rozgrywający Asseco Prokomu Gdynia zapisał w statystykach 13 pkt, 5 asyst i 2 zbiórki.

Wyrównana walka toczyła się tylko w pierwszej połowie. Polacy poprawili, w porównaniu do spotkania z Belgami, skuteczność za dwa, a przede wszystkim trzy punkty - trafili 7 z 17 rzutów.

Goście rozpoczęli w składzie: Łukasz Wiśniewski, Łukasz Koszarek, Przemysław Zamojski, Michał Ignerski, Marcin Gortat. Początek należał do gospodarzy, którzy po rzutach za trzy punkty prowadzili 6:2, 12:8. Lepsza defensywa i konsekwentna gra pozwoliła podopiecznym trenera Alesa Pipana doprowadzić do remisu 12:12. Kilkupunktową przewagę Polacy uzyskali w ostatnich 100 sekundach pierwszej kwarty po akcjach Gortata i rzucie za trzy punkty Koszarka. Jedynak w NBA zapewnił także najwyższe prowadzenie w pierwszej części spotkania 27:19 w 11. minucie. zdobywając cztery punkty z rzędu.

Biało-czerwoni do przerwy prowadzili 40:32, a podstawowi zawodnicy nie mieli żadnych problemów ze zbyt dużą liczbą fauli. W trzeciej kwarcie, najlepszej w wykonaniu Polaków, dobrze spisywali się nie tylko liderzy, ale i rezerwowi: 22-latkowie środkowy Jakub Wojciechowski i skrzydłowy Adam Waczyński. W 26. min. po akcjach Ignerskiego i Waczyńskiego Polska po raz pierwszy prowadziła różnicą 17 punktów (38:55).

Na początku czwartej odsłony przewaga podopiecznych trenera Alesa Pipana wzrosła do 20 punktów (44:64) i to nieco uśpiło Polaków. Straty i niecelne rzuty spowodowały, że Szwajcarzy odrobili część strat. Końcówka ponownie należała do polskich zawodników. Dwa z rzędu rzuty zza linii 6,75 m Dardana Berishy dały najwyższe prowadzenie w spotkaniu - 78:54 na 200 sekund przed końcem.

We wtorek w Koszalinie kolejnym rywalem Polski będzie Finlandia, która w piątej rozgromiła najsłabszą w grupie Albanię 112:77.

Szwajcaria: Dusan Mladjan 14, David Ramseier 12, Oliver Vogt 11, Stefan Petkovic 7, Derek Stockalper 7, Greg Brunner 6, Steeve Louissaint 5, Jonathan Kazadi 4;

Polska: Marcin Gortat 17, Łukasz Koszarek 13, Michał Ignerski 12, Dardan Berisha 10, Jakub Wojciechowski 8, Łukasz Wiśniewski 7, Przemysław Zamojski 6, Adam Waczyński 4, Robert Skibniewski 3, Damian Kulig 0, Mateusz Ponitka 0;

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj