Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA: Domantas Sabonis z pierwszym triple-double w karierze

20 stycznia 2020, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Domantas Sabonis
<p>Domantas Sabonis</p>/Newspix
Litwin Domantas Sabonis uzyskał swój pierwszy triple-double w lidze NBA i poprowadził Indiana Pacers do wyjazdowej wygranej z Denver Nuggets 115:107. W drugim niedzielnym meczu koszykarze San Antonio Spurs wygrali u siebie z Miami Heat 107:102.

Grający na pozycji silnego skrzydłowego 23-letni Sabonis kończył mecz w Pepsi Center w Denver z dorobkiem 22 punktów, 15 zbiórek i 10 asyst. Inny bohater ekipy gości Doug McDermott 18 ze swoich 24 punktów (rekord sezonu) zdobył w czwartej kwarcie, wygranej 41:26, która przesądziła o triumfie Indiany.

- mówił po meczu litewski skrzydłowy, w przeszłości kolega Przemysława Karnowskiego w uniwersyteckim zespole Gonzagi.

W ważnym momencie spotkania, na około trzy minuty przed końcem ostatniej odsłony, Sabonis pomógł utrzymać drużynie prowadzenie, trzykrotnie zbierając piłkę w tłoku pod tablicą rywali i wreszcie umieszczając ją w koszu. Po 22 punkty dla zwycięzców zdobyli T.J. Warren i Malcolm Brogdon.

W zespole gospodarzy serbski środkowy Nikola Jokic miał double-double - 30 pkt i 10 zb., a Jerami Grant i Will Barton uzyskali po 16 pkt.

- podsumował trener Nuggets Michael Malone. Jego zespół musiał sobie radzić bez kontuzjowanych pierwszopiątkowych graczy Paula Millsapa, Gary'ego Harrisa i Jamala Murraya.

W efekcie porażki "Samorodki" z bilansem 29-13 spadły z drugiego na trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej, które dzielą z Utah Jazz. Prowadzą zespoły z Los Angeles - Lakers (34-18) przed Clippers (30-13).

W niedzielę przegrali także wiceliderzy Konferencji Wschodniej - koszykarze Miami Heat (29-13), chociaż utrzymali drugą pozycję za Milwaukee Bucks (38-6), a przed broniącymi tytułu Toronto Raptors (28-14). Zespół z Florydy uległ w San Antonio ekipie Spurs.

Najlepszymi strzelcami zbilansowanych w ataku gospodarzy byli LaMarcus Aldridge - 21 i DeMar DeRozan - 20 pkt. Australijczyk Patty Mills dodał 18, a Włoch Marco Bellinelli - 12. Wśród pokonanych wyróżnili się Bam Adebayo - 21 i 16 zb., Słoweniec Goran Dragic - 19 i Kendrick Nunn - 18.

Spurs, w przeddzień Dnia Martina Luthera Kinga, jako pierwsi w lidze NBA zorganizowali "Noc Ludów Tubylczych" przy okazji meczu w AT&T Center. Miało ono szczególny wydźwięk dla 31-letniego Millsa, Australijczyka aborygeńskiego pochodzenia. Rezerwowy rozgrywający gospodarzy do 18 punktów dodał pięć zbiórek i trzy asysty.

- powiedział trener Spurs Gregg Popovich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj