Decyzja syndykatu koszykarzy (NBPA) jest spodziewana przed piątkiem, gdy planowane jest spotkanie władz ligi z Radą Gubernatorów - poinformował portal espn.com.

Reklama

W grę wchodzi początek sezonu 22 grudnia z liczbą meczów 72 (czyli o dziesięć mniej niż w normalnym sezonie regularnym, który zazwyczaj rozpoczynał się w październiku) oraz połowa stycznia - a dokładnie dzień pamięci Martina Luthera Kinga (18 stycznia). W tym wariancie liczba meczów sezonu zasadniczego mogłaby zostać zmniejszona do 60, a nawet 58 - dowiedziała się nieoficjalnie agencja AP. Krótszy sezon jest powiązany z terminem rozpoczęcia igrzysk w Tokio, planowanych między 23 lipca, a 8 sierpnia 2021.

Kilka dni temu władze ligi informowały, że rozpoczęcie nowego sezonu w styczniu zamiast w grudniu, wygeneruje straty od 500 mln do miliarda dolarów. W grę wchodzą jeszcze kwestie finansowe związane z nieobecnością fanów na trybunach z powodu pandemii koronawirusa. Gdyby mecze rozgrywane były przy pustych trybunach to przychody ligi spadłyby o 4 mld dolarów.

Przychody ligi mają bezpośrednie przełożenie na limit wynagrodzeń, który obowiązuje kluby. Konsekwencją mniejszych wpływów byłoby obniżenie zarobków koszykarzy ze względu na zapisany w umowie zbiorowej podział przychodów w proporcji 50-50.

Sezon 2019/20 - przerwany w marcu na blisko pięć miesięcy z powodu pandemii koronawirusa - został wznowiony 30 lipca w Disney World na Florydzie, bez udziału kibiców. Zakończył się 12 października triumfem Los Angeles Lakers. Klub z „Miasta Aniołów” po raz 17. w historii sięgnął po mistrzostwo. Koszykarze Lakers pokonali w finale Miami Heat 4-2.