Dziennik Gazeta Prawana logo

44 punkty Ja Moranta. San Antonio Spurs lepsi od Memphis Grizzlies

24 grudnia 2020, 09:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ja Morant
<p>Ja Morant</p>/Newspix
Aż 12 meczów odbyło się w drugim dniu sezonu 2020/21 ligi koszykówki NBA. Z powodu koronawirusa przełożono spotkanie Houston Rockets z Oklahoma City Thunder. W środę wyróżnił się m.in. Ja Morant, który zdobył 44 punkty, ale Memphis Grizzlies ulegli San Antonio Spurs 119:131.

21-letni Morant trafił 18 z 27 rzutów z gry, w tym jeden z dwóch za trzy punkty oraz wykorzystał siedem z ośmiu wolnych. W drugiej połowie uzyskał aż 34 pkt. Na koncie zapisał też dziewięć asyst, a także po dwie zbiórki i przechwyty. Dobrze spisał się również Jonas Valanciunas - 15 punktów i 13 zbiórek.

Grizzlies wygrali pierwszą i trzecią kwartę, w ostatniej nieznacznie lepsi byli zawodnicy Spurs (32:31), a o zwycięstwie gości przesądziła druga odsłona - 36:20 dla ekipy z San Antonio. W jej szeregach najskuteczniejszy był DeMar DeRozan 28 pkt. Wszyscy gracze podstawowego składu mieli co najmniej 16 "oczek".

W roli trenera Philadelphia 76ers zadebiutował Doc Rivers, a jego podopieczni pokonali Washington Wizards 113:107. "Szóstki" długo goniły wynik, lecz w czwartej kwarcie triumfowały 40:24, co przełożyło się na sukces w rywalizacji z "Czarodziejami".

Najlepszy w zespole 76ers Joel Embiid miał 29 punktów i 14 piłek. Wizards nie pomogła świetna gra Bradleya Beala 31 pkt oraz sprowadzonego z Rockets Russella Westbrooka - triple-double: 21 pkt, 15 asyst i 11 zbiórek

Finaliści poprzedniego sezonu Miami Heat przegrali na wyjeździe z Orlando Magic 107:113. Po 25 punktów zdobyli Evan Fournier (Magic) i Bam Adebayo (Heat). Drugi z wymienionych zebrał z tablic 11 piłek.

Boston Celtics, rozpoczynając czwartą kwartę spotkania z Milwaukee Bucks, prowadzili 101:84. Ale rywale nie rezygnowali i na 4.22 min przed ostatnią syreną doprowadzili za sprawą Brooka Lopeza do remisu 113:113. Niecałą minutę później Bucks wygrywali 115:113 po rzucie Giannisa Antetokounmpo. Ostatecznie lepsi byli Celtics, a o zwycięstwie przesądził - na 1,5 s przed końcem - Jayson Tatum.

Wynik mógł jeszcze zmienić Antetokounmpo (łączny bilans - 35 pkt), tzn. doprowadzić do dogrywki, ale przy 120:122 wykorzystał tylko jeden, pierwszy z dwóch wolnych.

Z kolei Cleveland Cavaliers triumfowali w mecz z Charlotte Hornets 121:114, chociaż aż 42 pkt (36 w drugiej części) dla pokonanych "rzucił" Terry Rozier. Trafił aż 10 "trójek" (na 16 prób).

Nie doszło do potyczki Rockets - Thunder, a powodem pozytywne lub niejednoznaczne wyniki testów na Covid-19 u kilku koszykarzy klubu z Houston.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj