Dwa dni wcześniej Bucks mieli zaledwie siedem „trójek” (z 38 prób) w przegranym spotkaniu z New York Knicks (110:130). Tym razem trafili 29 z 51.

Reklama

Poprzedni rekord należał od kwietnia 2019 roku do Houston Rockets i wynosił 27 „trójek”. Z kolei przed dwoma laty Milwaukee Bucks zapisali 22 takie udane rzuty przeciwko Sacramento Kings.

We wtorek każdy z trzynastu zawodników Bucks rzucał za trzy, a jedynym, który ani razu nie trafił był dwukrotny MVP Giannis Antetokounmpo. Najlepsi zaś to Jrue Holiday – sześć „trójek” i Donte DiVincenzo pięć. Najskuteczniejszy wśród gości był Khris Middleton 25 pkt, w tym cztery razy zza linii 7,24 m.

“W niektóre noce bogowie koszykówki trochę pomagają. To prawdopodobnie jedna z tych nocy” – przyznał szkoleniowiec zwycięskiego zespołu Mike Budenholzer.

Natomiast w ekipie Heat najwięcej punktów zdobył Tyler Herro – 23.

W poprzednim sezonie Bucks przegrali z Heat w półfinale play off Konferencji Wschodniej. Ostatecznie drużyna z Miami dotarła do finału NBA, w którym uległa Los Angeles Lakers.

“Gra wyglądała tak, że rywale myśleli o tym meczu przez 80 dni” - powiedział trener Heat Erik Spoelstra. Jego podopieczni przegrywali 0:10 po 78 sekundach, 3:21 po około czterech minutach, a potem tracili coraz więcej i więcej.

Ogromną przewagę mieli także Phoenix Suns w meczu z New Orleans Pelicans (111:86). Po pierwszej, wyrównanej kwarcie – 31:29 dla Suns, w dwóch kolejnych “Słońca” zdeklasowały przeciwników i objęły prowadzenie 100:61. Ostatnia odsłona rywalizacji należała do “Pelikanów”.

Najlepsi w składzie Suns byli Jae Crowder 21 pkt oraz DeAndre Ayton 13 pkt i 12 zbiórek. Rezerwowy Cameron Johnson uzyskał 18 „oczek”.

Najlepszy bilans w lidze mają obecnie koszykarze Orlando Magic 4-0. Takiego początku nie mieli nigdy w 32-letniej historii. Tym razem pokonali Oklahoma City Thunder 118:107. Do sukcesu ekipę gości poprowadził Nikola Vucevic, zdobywca 28 punktów.