Dziennik Gazeta Prawana logo

W NBA niespodziewane porażki Utah Jazz i Phoenix Suns, wygrana LA Lakers

19 marca 2021, 10:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Utah Jazz at Washington Wizards
<p>Rui Hachimura z Washington Wizards Dostawca: PAP/EPA.</p>/PAP/EPA
W czwartek w lidze NBA niespodziewanych porażek doznały dwie czołowe drużyny - Utah Jazz i Phoenix Suns. Koszykarze z Salt Lake City ulegli na wyjeździe Washington Wizards 122:131, a "Słońca" we własnej hali przegrały z Minnesota Timberwolves 119:123.

Jazz to obecnie wciąż najlepsza drużyna w lidze, ale ostatnio spisuje się słabiej. Na koncie ma 29 zwycięstw i 11 porażek, z których cztery doznała w marcu. Mecz w Waszyngtonie zaczęła kiepsko i po pierwszej połowie przegrywała aż 46:65. Powstałej straty goście nie byli w stanie zniwelować.

Tego dnia świetnie grały dwie gwiazdy "Czarodziejów". Bradley Beal zdobył 46 punktów, a Russell Westbrook popisał się 13. w sezonie triple-double, na które złożyło się 35 punktów, 15 zbiórek i 13 asyst.

 - powiedział trener Jazz Quin Synder.

Wśród jego podopiecznych na wyróżnienie zasługują Donovan Mitchell - 42 pkt, a także Joe Ingles. 33-letni Australijczyk uzyskał 34 punkty, co jest jego rekordem kariery.

Porażka Suns to jeszcze większa niespodzianka, bo Timberwolves to najsłabsza drużyna sezonu. "Leśne Wilki" odniosły dopiero dziesiąte zwycięstwo, a na koncie mają też 31 porażek.

Po trzech kwartach Suns prowadzili różnicą ośmiu punktów i wydawało się, że kontrolują wydarzenia na parkiecie. Ostatnie 12 minut należało jednak do gości, których grę napędzali Anthony Edwards i Karl-Anthony Towns.

19-letni Edwards, wybrany jako pierwszy w ubiegłorocznym drafcie, zdobył 42 punkty, a Towns dołożył 41 pkt i 10 zbiórek.

 - ocenił trener "Słońc" Monty Williams.

Po tej porażce Suns (26-13) spadli na trzecie miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Na drugie awansowali koszykarze Los Angeles Lakers (28-13). Obrońcy tytułu minionej nocy pokonali we własnej hali Charlotte Hornets 116:105.

"Jeziorowców" tradycyjnie do zwycięstwa poprowadził LeBron James. Tym razem zdobył 37 punktów, przy świetnej skuteczności rzutów z gry - 14/22. Do tego dołożył osiem zbiórek i sześć asyst.

To było czwarte z rzędu zwycięstwo Lakers, którzy nadal muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Anthony'ego Davisa. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj