Do przerwy gospodarze prowadzili różnicą 29 "oczek" (81:52), a w drugiej części zawodnicy obydwu klubów uzyskali tylko 87 pkt (36:51).
Najlepszymi graczami Cavaliers byli Isaac Okoro 20 punktów, Jarrett Allen 19 pkt i 11 zbiórek, Darius Garland 16 i 13 asyst, Evan Mobley po 15 "oczek" i zbiórek. Łącznie siedmiu z dziewięciu koszykarzy zapisało na koncie co najmniej 11 pkt.
W zespole Kings najskuteczniejszy okazał się rezerwowy Buddy Hield 21 pkt, w tym cztery "trójki" (na 10 prób).
Drużyna Golden State Warriors straciła prowadzenie w NBA (dotychczas ex aequo z Phoenix Suns), a po wyjazdowej porażce z Philadelphia 76ers 93:102 ma bilans 21-5.
Po wyrównanych trzech kwartach, w ostatniej "Szóstki" triumfowały 32:20.
Stephen Curry z ekipy "Wojowników" mógł w sobotę poprawić rekord Raya Allena (2973) w liczbie celnych rzutów za trzy punkty w lidze. Jednak trafił tylko trzykrotnie (rzucał 14 razy) i jeszcze brakuje mu siedmiu "trójek"; skończył mecz z dorobkiem 18 punktów.
W składzie filadelfijczyków najlepsi byli: Joel Embiid 26 punktów, dziewięć zbiórek i Tobias Harris 16 pkt, dziewięć zbiórek.
W Miami miejscowi Heat pokonali Chicago Bulls 118:92. Bohaterem gospodarzy był Duncan Robinson - 26 pkt.
Dla "Byków" Zach LaVine zdobył 33 pkt.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.