Sochan tradycyjnie rozpoczął mecz w podstawowej piątce. 19-letni polski skrzydłowy spędził na parkiecie tylko osiem minut. Zdobył trzy punkty i tyle samo zbiórek, raz asystował.
Pech Sochana
Polak po starciu z Jarenem Jacksonem Jr. na początku pierwszej kwarty usiadł na ławkę, a później długo przebywał w szatni. Do gry wrócił przed końcem finałowej kwarty, ale szybko zasygnalizował trenerowi Greggowi Popovichowi, że z powodu kontuzji nie jest w stanie kontynuować zawodów.
Długo nic nie zapowiadało przegranej "Ostróg". Gospodarze w pierwszej połowie prowadzili 69:46. Trzecią kwartę rywale co prawda wygrali jedenastoma punktami, ale dalej prowadzenie San Antonio specjalnie nie było zagrożone. Wrażenie zrobił jednak daleki celny rzut, niemal z połowy boiska, obrońcy Memphis, Luke'a Kennarda, który ustalił wynik po tej części gry.
Gospodarze zupełnie pogubili się w końcówce czwartej kwarty. Na 17,5 s przed syreną kończącą regulaminowy czas gry prowadzili 109:103. Dwie "trójki" gości, Kennarda i skrzydłowego Dillona Brooksa doprowadziły do dogrywki. W niej stroną przeważającą były już "Niedźwiadki". Najskuteczniejszym graczem gości okazał się zdobywca 28 pkt Jaren Jackson Jr. Wśród Spurs wyróżniali się Devin Vassell (25 pkt) i Zach Collins (24).
Young kluczem do zwycięstwa
Drugą dogrywkę, a nawet dwie, tego wieczoru kibice oglądali w Chicago. Miejscowi Bulls pokonali Minnesota Timberwolves 139:131. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadziła dwójka zawodników. DeMar DeRozan zdobył 49 pkt co jest jego rekordem sezonu (dodał 14 zbiórek), a Zach LaVine dorzucił 39 pkt. Obaj po przerwie wspólnie konto drużyny powiększyli aż o 63 pkt. Wśród "Leśnych Wilków" wyróżniali się Mike Conley z 28 pkt (osiem rzutów zza lini 7,24 m) i Jaden McDaniels, który przy okazji ustanowił rekord kariery (25 pkt).
W Atlancie Trae Young zdobył 25 punktów i w ostatniej minucie wykonał kluczową akcję w obronie, pomagając Hawks pokonać Golden State. "Jastrzębie" w końcówce prowadzili czterema punktami, kiedy Young zabrał piłkę Stephenowi Curry'emu i celnie rzucił na 45,1 s przed końcem. Następnie Young dorzucił dwa punkty z linii rzutów wolnych. Rozgrywający Hawks zakończył mecz z 12 asystami, zapewniając sobie 34. w karierze double-double. Do dorobku dodał też sześć zbiórek i przechwyt.
Wśród obrońców tytułu wyróżniał się Curry - 31 pkt. Z kolei Kevon Looney zdobył swój 12. double-double, 18 pkt i 16 zb. Warriors przegrali 10 meczów z rzędu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.