Jesień, która nie startowała od 9 lipca 2010 roku, rywalizowała w mityngu w Warszawie.

Reklama

"To był pierwszy bieg po kontuzji, nie można było liczyć na jakiś rewelacyjny wynik. Najważniejsze, że nic jej już nie dolega. Przebiegła spokojnie, nie miała równorzędnej rywalki, stąd nie było dobrego rezultatu, ale jestem zadowolony" - powiedział cytowany przez oficjalną stronę Polskiego Związku Lekkiej Atletyki mąż i trener lekkoatletki Paweł Jesień.

Trzykrotna brązowa medalistka mistrzostw Europy w piątek w Barcelonie rywalizować będzie już na swoim koronnym dystansie. Chciałaby osiągnąć czas, który zapewni jej udział w mistrzostwach świata w koreańskim Daegu. Wskaźnik PZLA wynosi 55,40.

"Zaplanowaliśmy wynik w granicach 56 sekund, ale Ania wygląda dobrze, więc możliwy jest też szybszy bieg. Być może w kolejnych dniach wystartuje jeszcze w Lublanie. Jest również na tzw. liście oczekujących mityngu Diamentowej Ligi w Sztokholmie" - zaznaczył Paweł Jesień.

Jeszcze dłuższą przerwę, bo trwającą prawie dwa lata, miał Plawgo. Podopieczny Jana Widery w Heusden-Zolder zajął siódme miejsce i uzyskał 51,85. To wynik o 2,45 s gorszy od minimum PZLA na MŚ. W Belgii triumfował reprezentant RPA Fredericks Cornel - 49,25.

Reklama

W tym samym mityngu drugą lokatę w rzucie dyskiem wywalczyła Joanna Wiśniewska (LKS Polkowice) - 56.86. Zwyciężyła Amerykanka Stephanie Brown-Trafton (57.84).

Swój debiut w sezonie letnim zaliczyła rekordzistka świata w skoku o tyczce Jelena Isinbajewa. Rosjanka wygrała wynikiem 4,60.