Drugie miejsce zajęła Etiopka Buzunesh Deba, która jako druga w historii biegu pań "złamała" granicę 2 godzin i 20 minut - 2:19.59. Trzecia była inna etiopska biegaczka, Mare Dibaba - 2:20.35. Najlepsza spoza Afryki była Aleksandra Duliba z Białorusi z rekordem życiowym i zarazem rekordem kraju 2:21.29. Tuż za nią finiszowała najlepsza z Amerykanek Shalane Flanagan - 2:22.02.

Reklama

Wśród mężczyzn, a była to już 116. edycja maratonu w Bostonie, najlepszy był wicemistrz olimpijski z Aten, Meb Keflezigi z wynikiem 2 godziny, 8 minut i 37 sekund. To pierwsze od 1983 r. zwycięstwo zawodnika ze Stanów Zjednoczonych. Drugi, ze startą 11 sek., był Kenijczyk Wilson Chebet, który na 30. kilometrze tracił do Amerykanina minutę i 21 sekund, a na 40. km ta różnica wynosiła już tylko 8 sek. Trzecie miejsce zajął inny kenijski biegacz, Frankline Chepkwony, który przegrał drugie miejsce o 2 sekundy.

Na czwartej pozycji uplasował się najlepszy z Europejczyków, Witalij Szafar z Ukrainy (2:09.37), który w 2006 r. wygrał maraton warszawski.

Jedynym reprezentantem Polski w gronie elity był Tomasz Hamerlak, który zajął 7. miejsce wśród zawodników poruszających się na wózkach z czasem 1:24.53. Wygrał Ernst van Dyk z Afryki Południowej - 1:20.36.

Maraton w Bostonie jest najstarszym na świecie; mężczyźni rywalizowali po raz pierwszy jeszcze w 1897 r.; kobiety biegają od 1966 r. Tradycyjnie odbywa się w trzeci poniedziałek kwietnia, czyli w Dzień Patriotów. To święto upamiętniające bitwy pod Lexington i Concord, które w 1775 r. zapoczątkowały wojnę z Wielką Brytanią o niepodległość Stanów Zjednoczonych.