Dziennik Gazeta Prawana logo

Żadna linia lotnicza nie chciała zabrać sprzętu Armanda Duplantisa

12 sierpnia 2020, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Armand Duplantis
<p>Armand Duplantis</p>/Newspix
Start rekordzisty świata w skoku o tyczce Szweda Armanda Duplantisa w piątkowym mityngu Diamentowej Ligi Monako okazał się ogromnym wyzwaniem logistycznym, ponieważ żadna linia lotnicza nie chciała zabrać jego sprzętu.

Tyczki zawiezie matka zawodnika samochodem i zaraz po zawodach w księstwie będzie musiała bardzo szybko pokonać tę samą drogę z powrotem do Uppsali, aby zdążyć ze sprzętem na start syna w mistrzostwach Szwecji w niedzielę.

- powiedziała Helena Duplantis dziennikowi „Dagens Nyheter”.

Menedżerka tyczkarza Stina Funke wyjaśniła, że „tyczki maja długość 5,20 metra i jest ich tym razem dużo. Zwykle trudno jest znaleźć linię lotniczą, która zgodzi się je transportować, ale zawsze nam się udawało. Teraz jednak podczas epidemii koronawirusa, kiedy transport lotniczy jest znacznie ograniczony, nie udało nam się znaleźć żadnego samolotu, który by zabrał ten specyficzny bagaż”.

Lekkoatletyczne mistrzostwa Szwecji odbędą się w dniach 14-16 sierpnia w Uppsali. Konkurs skoku o tycze rozpocznie się o godzinie 12.35 w niedzielę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj