W tym roku elitarny cykl ruszył bez takich problemów, jak w poprzednim sezonie, gdy pandemia zmusiła organizatorów do odwołania wielu mityngów. Wówczas lekkoatleci rywalizację w DL rozpoczęli dopiero 14 sierpnia. Po wielu miesiącach walki z COVID-19 sport stał się jednak dziedziną życia, która odnalazła się w nowej rzeczywistości relatywnie dobrze i wiele imprez jest już organizowanych - najczęściej bez lub z częściowym udziałem publiczności, jak w Wlk. Brytanii.

Reklama

Maj to miesiąc, w którym lekkoatleci dopiero rozpoczynają rywalizację, często będąc jeszcze w ciężkim treningu. W tym roku to ważny miesiąc dla tych, którzy jeszcze nie mają olimpijskiego minimum lub walczą o znalezienie się jak najwyżej w rankingu. Im wcześniej zapewnią sobie występ w igrzyskach w Tokio, tym spokojniej będą mogli podejść do przygotowań. Nie oznacza to jednak, że w Gateshead pojawili się tylko pretendujący do miana gwiazd "królowej sportu", bo na starcie pojawiło się wiele uznanych nazwisk.

Już w pierwszych zawodach cyklu 2021 Polacy wykazali się stuprocentową skutecznością. Startowało ich dwoje i oboje zwyciężyli.

Doskonały Krukowski

Krukowski, jak wszyscy lekkoatleci w niedzielny wieczór, musiał zmagać się z bardzo złą pogodą. Deszcz i wiatr nie okazały się jednak dla niego straszne. Miał bardzo dobrą serię, a w najlepszej, czwartej próbie uzyskał 82,61. W trzeciej kolejce oszczep wylądował niewiele bliżej - na 82. metrze i 49. centymetrze, a w szóstej Polak osiągnął 81,18.

Zawodnik Warszawianki pokonał m.in. mistrza olimpijskiego z Londynu z 2012 roku Keshorna Walcotta z Trynidadu i Tobago - 77,78. To pierwsze zwycięstwo Polaka w mityngu Diamentowej Ligi w karierze.

Lićwinko lepsza od Brytyjki

Doświadczona Kamila Lićwinko okazała się najlepsza w konkursie skoku wzwyż. Zawodniczka Podlasia Białystok w pierwszej próbie pokonywała poprzeczkę zawieszoną na wysokości 1,80, 1,84, 1,88 i 1,91. Na 1,94 rywalizowała już tylko z reprezentantką gospodarzy Emily Borthwick. Obu się nie powiodło, ale to Polka mogła unieść ręce do góry w geście triumfu, bo Brytyjka miała sporo zrzutek na niższych wysokościach.

To największy sukces polskiej brązowej medalistki MŚ z 2017 roku po powrocie na areny lekkoatletyczne po przerwie macierzyńskiej. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że niedzielny konkurs był naprawdę mocno obsadzony.

W niedzielę Lićwinko w pokonanym polu zostawiła m.in. startującą pod neutralną flagą trzykrotną mistrzynię świata, Rosjankę Marię Lasickiene, która skoczyła zaledwie 1,88. Dziewiąte miejsce wynikiem 1,84 zajęła świetna Ukrainka Julia Lewczenko.

To drugi raz w historii, gdy dwoje biało-czerwonych triumfuje jednego dnia w zawodach DL. Wcześniej zdarzyło się to w 2017 roku w Rabacie. Wówczas zwyciężyli tyczkarz Paweł Wojciechowski i Angelika Cichocka w biegu na 1500 m.

Konkurs bez Liska

Pierwotnie awizowany był udział w tym mityngu trójki Polaków. Ostatecznie jednak z występu w Wielkiej Brytanii zrezygnował tyczkarz Piotr Lisek. Ze złą pogodą lepiej poradził sobie mistrz świata Sam Kendrikcs niż rekordzista świata Armand Duplantis. Amerykanin wygrał wynikiem 5,74, a Szwed był drugi - 5,55.

W biegach na 1500 m najszybsi byli reprezentantka gospodarzy Laura Muir - 4.03,73 oraz Norweg Jakob Ingebrigtsen - 3.36,27. W sprintach biegacze nie mieli szans na osiąganie dobrych wyników, bo zmagali się z bardzo silnym wiatrem w twarz. W tych okolicznościach na uwagę zasługuje wynik zwycięzcy biegu na 200 m Amerykanina Kennetha Bednarka - 20.33. Rezultat ten został uzyskany przy przeciwnym wietrze wiejącym z siłą 3 m/s.

Reklama

Zwyciężczynią "setki" kobiet została Brytyjka Dina Asher-Smith - 11.45. Na 400 m najlepsza była Amerykanka Kendall Ellis - 51,86.

Kolejny mityng Diamentowej Ligi odbędzie się 28 maja w katarskiej Dausze.