Dziennik Gazeta Prawana logo

Mistrz olimpijski z Paryża w rzucie oszczepem został milionerem

15 sierpnia 2024, 08:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Arshad Nadeem
Arshad Nadeem/PAP/EPA
Arshad Nadeem z Paryża wrócił nie tylko bogatszy o złoty medal. Pakistański mistrz olimpijski w rzucie oszczepem za swój sukces od państwa otrzymał otrzymał w nagrodę 250 mln rupii pakistańskich, czyli 897 tys. dolarów. Średnie miesięczne wynagrodzenie w tym azjatyckim kraju wynosi 293 dolary.

150 mln pakistańskich rupii przyznał mu premier kraju Shehbaz Sharif, a 100 mln Maryam Nawaz, pierwsza kobieta-premier najludniejszego stanu Pakistanu - Pendżabu, z którego pochodzi mistrz. Nawaz odwiedziła też rodzinną wioskę oszczepnika w dystrykcie Mian Channu i spotkała się z jego rodziną.

Polacy odpadli w eliminacjach

Kwota nie jest przypadkowa, bowiem Pakistan zamieszkuje obecnie ponad 250 mln ludzi.

Pakistańczyk wyprzedził w Paryżu mistrza globu i igrzysk w Tokio Hindusa Neeraja Choprę (89,45) i reprezentanta Grenady Andersona Petersa (88,54). Marcin Krukowski i Cyprian Mrzygłód odpadli w eliminacjach.

Nadeem będzie miał swój znaczek pocztowy

Nadeem otrzymał też samochód ze specjalną tablicą rejestracyjną: "PAK 92.97" nawiązującą do rekordu olimpijskiego. Zostanie upamiętniony także przez krajową pocztę okolicznościowym znaczkiem.

Jego trener Salman Iqbal Butt musi się zadowolić kwotą 5 mln pkr (18 tys. dol).

To pierwszy od 40 lat medal dla Pakistanu

Oszczepnik zdobył pierwszy od 40 lat złoty krążek igrzysk dla Pakistanu. W 1984 roku mistrzostwo olimpijskie wywalczyła drużyna hokeistów na trawie. 

Reprezentacja w tej dyscyplinie jako ostatnia, przed Paryżem, stawała na podium - jako brązowy medalista IO w Barcelonie w 1992 r. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz o epoce PRL. PESEL zdecyduje o wyniku. Dla 90 proc. młodych 6/10 jest poza zasięgiem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj