Sprawa jest poważna, dotyczy wady w elemencie konstrukcji, która groziła katastrofą budowlaną - informuje "Gazeta Wyborcza".

Reklama

Miasto na ratunek wezwało projektanta stadionu Wojciecha Ryżyńskiego, który zaczął szukać przyczyny pęknięcia betonowej belki. Rozkuliśmy szpachel, który i tak sam odpadał, a pod nim stwierdziliśmy brak specjalnych podkładek. Miały one chronić konstrukcję przed kurczeniem się betonu pod wpływem niskich temperatur - mówi "Gazecie Wyborczej" Ryżyński.

Co się stało z podkładkami? W projekcie były, ale ich nie ma. Prawdopodobnie wykonawca ich nie zamontował. Po tym, co zobaczyłem nie mogę wykluczyć, że brakuje ich w innych miejscach. A powinno ich być setki na stadionie - mówi "Gazecie Wyborczej" Ryżyński.

Otwarty dwa i pół roku temu Stadion Miejski w Poznaniu był pierwszą areną gotową na Euro 2012. Budowa kosztowała ponad 750 mln zł. Spółka Hydrobudowa, która go stawiała ogłosiła upadłość.