- powiedział.
Wiśniewski jest wychowankiem Wisły Płock. Od 18 lat biega po parkiecie drużyny seniorów, zdobywając z kolegami medale mistrzostw Polski i krajowe puchary. W ostatnich trzech sezonach trafiał z drużyną do TOP 16 Ligi Mistrzów.
Debiutował w seniorach jako 19-latek. Jego kariera rozwijała się znakomicie. Był jednym z najlepszych prawoskrzydłowych w kraju, także reprezentacji Polski. U szczytu kariery dostawał propozycje z klubów zagranicznych, niestety plany przerwała kontuzja.
W 2006 roku doznał poważnego urazu – zerwał więzadła krzyżowe w lewym kolanie. Po operacji i rocznej rehabilitacji, zanim znów wybiegł na parkiet, kontuzja się odnowiła. Kiedy po raz trzeci kolano odmówiło posłuszeństwa, myślał nawet o rezygnacji ze sportu. Wspierany przez klubowych działaczy przeszedł kolejną operację, rehabilitację i w sumie, po trzech latach, w wieku 29 lat wrócił w pełnej dyspozycji na boisko.
– przyznał.
Akurat wówczas gdy leczył kontuzję, polska reprezentacja odnosiła swoje największe sukcesy. Bez Wiśniewskiego. Jedyny, brązowy medal na międzynarodowej imprezie wywalczył wraz z kolegami z kadry dopiero w 2015 roku na mistrzostwach świata w Katarze. Uczestniczył także w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro, po których rozstał się z reprezentacją Polski.
Teraz podjął kolejną ważną w życiu decyzję. – wyjaśnił.
Teraz zamierza podratować zdrowie i zająć się na 100 procent biznesem. – zaznaczył.
Marzeniem Adama Wiśniewskiego jest wywalczenie z drużyną, na koniec kariery, tytułu mistrza Polski. Wszystko wskazuje na to, że o złoty medal Orlen Wisła po raz kolejny powalczy z Vive Tauronem Kielce. Jest duża nadzieja, że tym razem dwumecz wygra, a płocczanie staną na najwyższym stopniu podium.
– zapewnił zawodnik.