Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramat na autostradzie. Reanimowano reprezentanta Norwegii w biegach narciarskich

14 sierpnia 2019, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sondre Fossli
Sondre Fossli/PAP Archiwalny
W Norwegii rozpoczęła się debata na temat zdrowia sportowców wyczynowych po tym jak reprezentant kraju w biegach narciarskich Sondre Fossli był reanimowany na autostradzie po zatrzymaniu się pracy serca.

26-letni Norweg, siedząc za kierownicą samochodu, nagle poczuł się źle i zemdlał. Po zatrzymaniu samochodu partnerka biegacza wyciągnęła go z auta na jezdnię i rozpoczęła masaż serca. Pomógł jej przejeżdżający przypadkowy rowerzysta, który miał wyszkolenie w udzielaniu pierwszej pomocy. Reanimację przejęli ratownicy karetki, która przyjechała po kilku minutach.

W mediach natychmiast przypomniano śmierć norweskiego mistrza świata i Europy, pływaka Alexandra Dalena Oeana, który w kwietniu 2012 roku zemdlał pod prysznicem po grze w golfa i zmarł z powodu zatrzymania akcji serca oraz ubiegłoroczny zgon biegaczki narciarskiej Idy Eide z tego samego powodu podczas biegu terenowego.

Przypomniano problemy z sercem biegaczek narciarskich Marit Bjoergen i Szwedki Charlotte Kalli, biathlonisty Ole Einara Bjoerndalena oraz norweskiego trenera FC Kopenhaga Stale Solbakkena, który w 2001 roku, jeszcze jako piłkarz, zemdlał na boisku. Jego życie uratował defibrylator, którym dysponował obecny na miejscu lekarz.

Jeden z lekarzy reprezentacji Norwegii w biegach narciarskich Ola Roensen wyjaśnił na antenie telewizji NRK, że stan zdrowia Fossliego, tak jak i innych członków drużyny narodowej, jest regularnie badany.

- powiedział.

Trener reprezentacji Arild Monsen nie ukrywał, że jest w szoku ponieważ sytuacja wydarzyła się nagle, podczas zwykłej, spokojnej jazdy samochodem, a nie w trakcie zawodów czy treningu: .

Ordynator oddziału kardiologicznego szpitala uniwersyteckiego w Oslo, gdzie przewieziono biegacza, Geir Oeysten Andersen wyjaśnił na antenie NRK, że zatrzymanie pracy serca w miejscach publicznych lub w domu daje tylko 15 procent szansy przeżycia ponieważ zanim przyjedzie karetka zwykle jest już za późno:.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj