W przyszłorocznych (14-31 stycznia) mistrzostwach świata w Egipcie po raz pierwszy wezmą udział 32 drużyny. Po zakończonych w niedzielę mistrzostwach Europy znanych jest już 18 uczestników. Kolejnych 10 ze Starego Kontynentu wyłonią dwustopniowe eliminacje w formie dwumeczów.

Reklama

Polska - jako jedna z czterech najsłabszych ekip ME - chcąc wystąpić w mundialu będzie musiała wyeliminować dwóch rywali. Pierwszym będzie Litwa, która w tym turnieju nie grała, a w prekwalifikacjach grupowych okazała się minimalnie lepsza od Słowacji.

W wyniku losowania ustalono, że pierwszy mecz rozegrany zostanie w Polsce 15 lub 16, a rewanż na Litwie 18 lub 19 kwietnia.

Wiadomo, że mogliśmy trafić na jeden z zespołów, które od jakiegoś czasu próbują się przebić do czołówki. Litwa jest jednym z nich. Ta drużyna ma kilka wybitnych jednostek. Mam tu na myśli Aidenasa Malaskinsasa, Jonasa Truchanoviciusa czy Gerdasa Barbarskasa. Dwaj ostatni grają we Francji i doświadczenie zdobywali w Lidze Mistrzów. Dodatkowo Truchanovicius z Montpellier w sezonie 2017/18 triumfował w Champions League. Od dziś rozpoczynamy zbieranie materiałów na temat tego rywala. Zgrupowanie przed dwumeczem zaczniemy 9 kwietnia. Najpierw w krajowym składzie, a po kilku dniach dołączą do nas gracze z lig zagranicznych – powiedział trener Patryk Rombel, cytowany na stronie internetowej ZPRP.

Trzy pozostałe pary, które rywalizować będą w kwietniu to: Turcja – Rosja, Rumunia – Bośnia i Hercegowina oraz Izrael – Łotwa.

Zwycięzcy tych czterech dwumeczów awansują do drugiej fazy kwalifikacji, która odbędzie się w czerwcu. Wtedy wraz z sześcioma innymi zespołami zostaną dolosowane do "10" z wyższych pozycji w niedawnych ME, z których bezpośrednią przepustkę do MŚ wywalczyli medaliści, czyli: Hiszpania, Chorwacja i Norwegia. Duńczycy z kolei wystąpią w Egipcie w roli obrońców tytułu.