Od ok. trzech tygodni funkcjonują już ośrodki w Spale i w Wałczu, choć obowiązują tam dodatkowe obostrzenia i przebywać może tam mniejsza niż zwykle liczba osób. Podobnie będzie w przypadku trzech kolejnych obiektów.
- powiedział dyrektor COS Mateusz Grzybowski.
- stwierdziła z kolei minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk.
Po raz pierwszy po przerwie spowodowanej pandemią ośrodki przyjmą sportowców występujących w grach drużynowych: piłkarki ręczne (w Cetniewie), siatkarzy (od 1 czerwca w Spale) i siatkarek (od 4 czerwca w Szczyrku).
Sportowcy powołani na zgrupowania będą musieli przejść testy na obecność COVID-19 w organizmie. Badania zostaną wykonane jeszcze w domach zawodników. Jeśli dadzą negatywne wyniki, sportowcy będą gotowi do treningów już od momentu przyjazdu. W Spale i Wałczu testy robione były na miejscu, więc wszyscy obecni musieli przez kilka dni pozostać w izolacji w oczekiwaniu na wynik.
Zamknięty pozostanie jeszcze tylko ośrodek COS w Giżycku, który ma jednak też wkrótce wznowić działalność.