Proponowana nowa trasa, o długości 299 km, obejmuje tylko ostatnie 40 km tradycyjnego przebiegu wyścigu.

Reklama

Mediolan-San Remo zaplanowano na sobotę 8 sierpnia w odnowionym kalendarzu UCI WorldTour. Jest to szczyt włoskiego sezonu wakacyjnego, kiedy setki tysięcy ludzi ściągają na wybrzeże, aby uciec przed letnim upałem. Sytuacje dodatkowo komplikuje trwająca pandemia koronowirusa.

Pagórkowate wybrzeże Ligurii przecina tylko jedna główna droga i pomimo starań i gwarancji oferowanych przez organizatora - RCS Sport, kilka miast uznało, że niemożliwe jest całkowite zamknięcie dróg, aby umożliwić przejazd wyścigu Mediolan-San Remo.

Według "La Gazzetta dello Sport", która jest również własnością RCS Sport, nowa trasa prawdopodobnie będzie przebiegać w głębi lądu przez prawie 200 km, omijając podjazd Passo Turchino w połowie wyścigu i zjazd do Genui, a nawet podjazdy Capi na wybrzeżu. Wyścig rozpocznie się w centrum Mediolanu, a następnie skieruje się na zachód, w kierunku Piemontu, przez Alessandrię, Asti, Albę i Fossano, po czym zjedzie na wybrzeże.

Nowy wariant obejmie tylko ostatnie 40 km oryginalnej trasy Mediolan-San Remo. Słynne podjazdy Cipressa i Poggio pokonane będą przez kolarzy z innej strony, tworząc na dobrą sprawę inny i prawdopodobnie bardziej wymagający wyścig.

Mediolan-San Remo nigdy nie umrze. Powstał w 1907 roku i odbył się po wojnie na kamienistych drogach, a Fausto Coppi stał się idolem milionów Włochów - napisała w reakcji na sytuację "La Gazzetta dello Sport".