Podobnie jak w poprzednich latach, wyścig rozstrzygnął się na końcowym, stromym podjeździe do mety. Tuż za Hirschim finiszował Francuz Benoit Cosnefroy (AG2R), a trzecie miejsce zajął Kanadyjczyk Michael Woods (EF Pro Cycling).

Reklama

W minioną niedzielę Hirschi wywalczył brązowy medal mistrzostw świata we włoskiej Imoli, minimalnie wyprzedzając Kwiatkowskiego. 22-letni Szwajcar był objawieniem tegorocznego Tour de France, wygrywając jeden etap i plasując się w czołówce kilku innych. W środę odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w wyścigu klasycznym. Zaatakował w samej końcówce słynnego Mur de Huy, 1300-metrowego podjazdu do mety ze średnim kątem nachylenia prawie 10 proc.

Na starcie zabrakło triumfatora dwóch poprzednich edycji belgijskiego klasyka i mistrza świata z Imoli Francuza Juliana Alaphilippe'a, a także Hiszpana Alejandro Valverde, czterokrotnego zwycięzcy Strzały w latach 2014-17.

Kwiatkowski po raz kolejny uplasował się w czołówce Fleche Wallonne. Jego najlepszym wynikiem pozostaje trzecia lokata, którą zajął w 2014 roku.

Kilka godzin wcześniej w rywalizacji kobiet zwyciężyła mistrzyni świata z Imoli Holenderka Anna van der Breggen. Katarzyna Niewiadoma zajęła dziesiąte miejsce.

W poprzednich latach Strzała Walońska odbywała się w kwietniu, będąc drugą częścią Tryptyku Ardeńskiego, organizowaną między holenderskim klasykiem Amstel Gold Race i monumentem Liege-Bastogne-Liege. Z powodu pandemii wszystkie trzy wyścigi przełożono na jesień.

W niedzielę odbędzie się najstarszy z klasyków - Liege-Bastogne-Liege, natomiast przełożony na 10 października Amstel Gold Race został w środę po południu odwołany w związku z gwałtownym wzrostem liczby zakażeń koronawirusem w Holandii.