Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Najman ruszył bronić Jasnej Góry. Zdziwił się tym, co zastał na miejscu

28 października 2020, 07:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marcin Najman
<p>Marcin Najman</p>/X.com
Zawodnik Fame MMA Marcin Najman usłyszał w telewizji, że atakowana jest Jasna Góra. Natychmiast zerwał się, by bronić miejsca kultu religijnego. Na miejscu sportowca czekało jednak zaskoczenie...

"Z miejsca wsiadłem, przyjechałem, by spełnić obywatelski obowiązek i bronić Kościoła. A to jest jedna wielka prowokacja. Przecież tu nikogo nie ma. Nikt nie atakuje Jasnej Góry. Co wy pie...cie za głupoty! Przecież wy tylko podsycacie nastroje, nic więcej" - mówi wyraźnie zbulwersowany Najman na nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.

Zawodnik Fame MMA nie ukrywa, że popiera wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.

Wielotysięczne protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego trwają od czwartku. To skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że przepis zezwalający - na mocy ustawy z 1993 r. - na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj