VIP-y nie będą zatem mogły liczyć na taką samą gościnność jak podczas olimpiady w Rio de Janeiro w 2016 r. Wówczas oferowano im w specjalnych salonach nie tylko darmowe napoje, w tym piwo i kawę, ale i jedzenie: owoce, sałatki, słodkości czy kanapki.

Reklama

Zarówno menu, jak i wystrój salonów dla najważniejszych gości igrzysk Tokio, przełożonych o rok z powodu pandemii koronawirusa, znajdzie się pod lupą grupy roboczej, która opracowuje projekt oszczędności.

Już wiadomo, że w 490 pokojach hotelowych VIP-ów nie będzie dostępu do telewizji kablowej, która znajdowała się w pierwotnych planach organizatorów igrzysk w 2020 r. Zamiast kosztochłonnego przedsięwzięcia oficjele będą mieli dostęp do strumieniowego serwisu internetowego.

"Ponieważ igrzyska będą opłacane z podatków, to nadzwyczajna +gościnność+ wobec członków rodziny olimpijskiej byłaby nie na miejscu" - powiedział socjolog sportu, profesor Nara Women’s University w Japonii Yuji Ishizaka.

Cięcie kosztów ma dotyczyć aż 52 projektów, a nowa propozycja budżetowa ma zostać opracowana do końca roku. Wówczas zostaną przedstawione rządowi i władzom Tokio.