Norwegia - ojczysty kraj selekcjonera biało-czerwonych Arne Senstada - zebrała najwięcej laurów w kontynentalnym czempionacie: zdobyła siedem złotych medali oraz trzy srebrne i jeden brązowy.

Reklama

Oprócz tego ma w dorobku m.in. dwa triumfy olimpijskie - w Pekinie (2008) i Londynie (2012) oraz trzy w mistrzostwach świata - w 1999, 2011 i 2015 r.

"Norweżki to najbardziej utytułowany zespół kobiecy na świecie" - krótko scharakteryzowała najbliższego przeciwnika asystentka głównego trenera Monika Marzec.

W czwartek do polskiej drużyny ma dołączyć 18-letnia rozgrywająca Julia Niewadomska, która na początku października zadebiutowała w drużynie narodowej. Szczypiornistka niemieckiej drużyny Bensheim-Auerbach będzie 18. zawodniczką w kadrze Senstada na ME.

Zmagania w grupie D zainauguruje spotkanie Rumunia - Niemcy, które rozpocznie się o godz. 18.

Z Rumunkami Polki zmierzą 5 grudnia o godz. 16, a z Niemkami dwa dni później o 18.15.

Tytułu broni Francja, która w poprzednich mistrzostwach, przez nią zorganizowanych, w meczu o złoto pokonała w Paryżu Rosję 24:21. W spotkaniu o brąz Holandia wygrała z Rumunią 24:20. Polska zajęła 14. miejsce.