Dziennik Gazeta Prawana logo

El. ME piłkarzy ręcznych: Michał Daszek w ostatniej sekundzie zdobył zwycięską bramkę

30 kwietnia 2021, 07:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Reprezentant Polski Maciej Gębala (L) i bramkarz Urh Kastelić (P) z drużyny narodowej Słowenii
<p>Reprezentant Polski Maciej Gębala (L) i bramkarz Urh Kastelić (P) z drużyny narodowej Słowenii</p>/PAP
Polska pokonała w Opolu Słowenię 27:26 (12:10) w meczu grupy 5. eliminacji mistrzostw Europy 2022 piłkarzy ręcznych. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w ostatniej sekundzie meczu Michał Daszek.

W czwartek Polacy, którzy przegrali wcześniej na wyjeździe ze Słowenią 29:32, nie wystąpili w optymalnym zestawieniu. Ze względów zdrowotnych nie mogli zagrać Przemysław Krajewski i Kamil Syprzak.

Bardzo uważnie w defensywie rozpoczęły mecz obie ekipy. W efekcie dopiero w 5. minucie padła pierwsza bramka. Jej autorem Michał Olejniczak. W dużej mierze dzięki dobrej postawie w bramce Adama Morawskiego polska ekipa w pierwszej połowie prowadziła lub remisowała.

W pierwszych 30 minutach Polacy dziewięć razy prowadzili różnicą dwóch bramek (2:0, 3:1, 4:2, 6:4, 7:5, 9:7, 10:8, 11:9, 12:10). Mogli schodzić do szatni z przewagą trzech goli, ale w ostatniej akcji pierwszej połowy rzutu karnego nie wykorzystał Arkadiusz Moryto. Jego rzut obronił drugi bramkarz Słowenii Urban Lesjak.

Po rozpoczęciu drugiej połowy Słoweńcy przyspieszyli grę w ataku i szybko odrobili straty, a następnie wyszli na dwubramkowe prowadzenie (14:12). Polscy piłkarze ręczni dopiero w 37. min. po raz pierwszy pokonali po przerwie bramkarza rywali (uczynił to Olejniczak). Jednak Słoweńcy nie cieszyli się zbyt długo z prowadzenia. Już minutę później było 14:14.

Do końca trwała zacięta walka. W ostatniej minucie Polacy prowadzili 26:25, ale do remisu doprowadził Domen Novak. Gdy wydawało się, że po 60 minutach gry będzie 26:26, w ostatniej sekundzie celnie rzucił Daszek.

Był to piąty mecz Polaków w eliminacjach. Do tej pory zdobyli w nich sześć punktów, wcześniej dwukrotnie pokonując Turcję (29:24, 35:24). Przegrali też we Wrocławiu z Holandią (26:27).

Biało-czerwoni rozegrają jeszcze jeden eliminacyjny mecz. Zmierzą się 2 maja w Almere z Holandią. Do turnieju finałowego zakwalifikują się po dwa najlepsze zespoły z każdej z ośmiu grup eliminacyjnych plus cztery z trzecich pozycji z najlepszym bilansem.

Polska – Słowenia 27:26 (12:10)
Polska: Adam Morawski, Mateusz Kornecki – Arkadiusz Moryto 7, Szymon Sićko 5, Michał Olejniczak 4, Michał Daszek 3, Maciej Gębala 3, Arkadiusz Ossowski 2, Piotr Chrapkowski 1, Jan Czuwara 1, Tomasz Gębala 1, Kacper Adamski, Dawid Dawydzik, Dawid Fedeńczak, Rafał Przybylski, Patryk Walczak
Słowenia: Uhr Kastelic, Urban Lesjak - Domen Novak 5, Kristjan Horzen 4, Borut Mackovsek 4, Jure Dolenec 3, Miha Zarabec 3, Blaz Janc 2, Tilen Kodrin 2, Domen Makuc 2, Matic Suholeznik 1, Matic Groselj, Jaka Malus, Tadej Mazej, Gregor Ocvirk, Vid Poteko
Kary: Polska 8 minut, Słowenia 4
Sędziowali: Michal Badura i Jaroslav Ondogrecula (Słowacja).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj